x = x
Chęć odurzenia się i dobrej zabawy- chyba tak to można nazwać. Sądzę, że zaczęłam zdecydowanie zbyt młodo :-/ . A z motywów, które mną kierowały nie jestem dumna.
W 2008 roku zaczęły się moje problemy z bezsennością, lekarz przepisał mi stilnox (nasen?), każdy, kto kiedyś brał to cudo, domyśla się, jaki to miało skutek. Zaczęłam go nadużywać, trwało to niecałe pół roku, na szczęście, gdy podjęłam odpowiednie decyzje, nie miałam problemu z odstawieniem. Później wszystko uspokoiło się na dwa i pół roku (nie licząc palenia i imovanu, który, choć brałam go zgodnie z jego przeznaczeniem i tylko sporadycznie, działał na mnie narkotycznie. Nawet się zrymowało :cheesy: )
Jakiś rok temu odkryłam acodin, dałam mu dwie szanse, o dwie za dużo. To nie to. Z ciekawości i pod wpływem dwóch, entuzjastycznie nastawionych koleżanek spróbowałam amfetaminy. To jest zdecydowanie mój najnieulubieńszy narkotyk.
Wszystko powyższe było efektem presji rówieśniczej, niedojrzałych decyzji, zbyt młodego wieku, ciekawości, itd. Ale ile razy można popełniać te same błędy?
Użytkowniczką psychodelików jestem dopiero od kilku miesięcy. Zawsze chciałam ich spróbować.
Myślę, że ma to korzenie jeszcze w podstawówce, kiedy dość intensywnie doświadczałam świadomych snów. Potem, w gimnazjum Internet zdecydowanie poszerzył tę wiedzę o OOBE, grzyby, lds i DMT. Wiedziałam, że prędzej czy później tego spróbuję. Całe szczęście nastąpiło to później, w przeciwieństwie do mj, była to dojrzała i przemyślana decyzja. W końcu udało się zdobyć upragniony kwas (nbom mescaline). Długo się do tego przygotowywałam, dużo czytałam, założyłam konto na hypciu i wertowałam kolejne strony. Większość tej podróży była samotna i bardzo osobista. Od razu wiedziałam, że to jest "to". Duchowego rozwoju i mistycyzmu nie doświadczyłam, może kiedyś się uda? Za to terapeutyczny wpływ psychodelików na moje życie był niesamowity (od kilku miesięcy nie biorę psychotropów, jestem szczęśliwsza, bardziej zrównoważona, a dzisiaj zaczął się mój czwarty dzień bez nikotyny :cheesy: )
Jeśli chodzi o powód brania to jak chyba u większości był złożony. Poza powyższym, może to Muminki, może Hair, a może to, że od zawsze tworzyłam sobie własny, alternatywny świat. A niedawno stał się rzeczywistszy niż kiedykolwiek.
Ogólnie narkotyki powinno się zażywać gdy mamy dobry humor, kiedy czujemy się dobrze. Człowiek używający alkoholu, bądź narkotyków i w ten sposób regulujący swoje nastroje jest bardziej podatny na uzależnienie.
Jasne, nie sama marysia winna, ale na pewno mi wtedy nie pomogła.
0202122 pisze: Ogólnie narkotyki powinno się zażywać gdy mamy dobry humor, kiedy czujemy się dobrze. Człowiek używający alkoholu, bądź narkotyków i w ten sposób regulujący swoje nastroje jest bardziej podatny na uzależnienie.
Rooty, keyloggery i zdalna administracja
Konta, podpisy i tania sensacja
Logi, podsłuchy i w podświadomość wkręty
Czy to fakty czy pozory ?
Życie czy przekręty ?
Eskapizm
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Marihuana może uszkadzać serce
Obszerne badania wskazują, że używanie marihuany ma związek z różnymi chorobami serca i gorszym funkcjonowaniem naczyń krwionośnych. Gorszy stan naczyń zaobserwowano także u osób przyjmujących THC doustnie, bez palenia suszu.
