Działa długo, ale mocno wchodzi na serce - puls 135 bpm (100mg - brak tolerancji - miesiąc albo więcej przerwy). O dziwo, nie czuć tego podniesionego tętna.
'Peak' trwał ok 1,5-1,45h godziny.
Po peaku nie mam ochoty dorzucać. W przypadku bufedronu miałem bardzo dużą ochotę dorzucać, mimo, że działanie mi się niespecjalnie podobało - dziwne. Tu jest na odwrót.
Po peaku czyli T +1,45 do T+2,45h działanie mniej intensywnie, ale dalej przyjemne. Wyraźna stymulacja, ciągle lekko podniesiony nastrój. Bardzo duża koncentracja i chęć do pracy. Po bufie, etkacie, a-ppp aż tak mi się nie chciało pracować. Przez te 3h godziny załatwiłem tyle rzeczy co normalnie w ciągu prawie całego dnia.
Zobaczymy co będzie dalej(zjazd itd.). W każdym razie – ‘główne’ działanie najprzyjemniejsze ze wszystkich czterech substancji. Gdyby nie taki wyraźny wjazd na serce, to bym powiedział, że jest prawie tak dobry jak Amf.
Co dziwne/ciekawe – wyraźnie czuję serotoninowe działanie (lekko rozmazany wzrok, specyficzne uczucie na powiekach, szczęka-język, zaciskanie pięści/wyginanie palców stop no i specyficzne samopoczucie). Lekkie ale jednak.
PS: Jak to się ma w porównaniu do flufedronu?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.

