Ja nie widzę w tym nic złego, więc nie odczuwam potrzeby ukrywania się z tym. A że jestem "obiecującym młodym człowiekiem", który raczej idzie na przód, niż się cofa, to z upływem czasu akceptują to i owo coraz bardziej.
(mówimy tu o alkoholu w ilościach większych niż wino wypijane do niedzielnego obiadu i marihuanie; pozostałe rzeczy to u mnie sporadyczne przypadki, tzn. kilka razy w roku i tylko podczas wakacji)
Johann Wolfgang von Goethe
hehe ale mam takiego kolege co jak do starych przyjzedzaja znajomi z niemiec wszyscy jarają i on tez i pierwszy raz sie zjaral ze starymi w wieku 12 lat koles ma fajnie i tak pare razy w roku sie jara ze starymi i jest git
a staruszek hahaha :-p stary pozwala mi na wiele :-) :-D
i
tu pozdrawiam go choc wiem ze czytac tego nie bedzie :-D
jointy jaram ze staruszkiem!! to co syn i ojciec lubia najbardziej ;-) :-D
[url=http://talk.hyperreal.info/viewtopic.php?t=12360]White Skunk Growlog[/url]
niedawno zalozylem mala plantacje w szafce, starsza zauwazyla i musialem sie tlumaczyc ze to jest na sprzedanie, powiedziala ze chce 20% udzialu... pie**olony kapitalizm ;)
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.