Więcej informacji: DOx w Narkopedii [H]yperreala, TMA w Narkopedii [H]yperreala
Czeslaw pisze:Przecież to oczywiste :P Ale ważki na pierwszy raz bym nie polecał; myślę, że można się bardzo mocno zniechęcić do psychodelików.
Ale to byly inne bromowazki niz teraz, w zasadze nie wiadomo do konca, co to bylo, krazyly ploty, ze to S izomer, albo jeszcze cos innego. W dzialaniu bylo zajebiste, zarowno pod wzgledem wizualno/zmyslowym, jak i psychicznym, ale moze to "wina" pierwszego razu i zajebistego s&s
Po dalszych eksperymentach stwierdzam: 1/2mg - działa jak wino z energy driniem - nie warto. Półtora fajnie z 15h. 1mg - niedojebanie. (Nie jestem pewien czy te kartony nie były słabsze)
Lepiej jeść w dzień, bo na noc mimo pobudzenia czuć zmęczenie z niewyspania.
Więcej, jednakże po to nie sięgnę, wolę już marzyć o LSD, bo DBF, jest kulawy ( i niebezpieczny). Jest jak filozofia bez metafizyki, jak aktywność bez twórczości. ciach
bez takich
scalone. macki
Tryptaminek pisze:Minęło prawie 11 godzin i jedyne o czym marzę to sen. Jestem już nieźle psychicznie wymęczony. Cały ten trip nie ma żadnego sensu i najchętniej przespałbym go całego, ale nie da się. Oprócz lekkich zmian percepcyjnych na poziomie 10mg hometa i psychicznego wyczerpania czuję się jakbym był czymś struty. Ogólnie to nie polecam ważki nikomu, chyba, że ktoś lubi się pomęczyć. Masakra, nie chce nawet myśleć co musi przeżywać mój były towarzysz po 2,5mg
Ile ja bym dał za jakiegoś klona..
Ogólnie myślałem, że dragonów już się nie sprzedaje z racji ryzyka zgonu delikwenta jak przesadzi. Rozumiem, że na forum ludzie są jako tako ogarnięci, ale jak ktoś sprzedaje to na ulicy to jest jak igranie z ogniem. Chyba był nawet na forum był opisywany przypadek zgonu po tym na woodstoku czy innej imprezie.
opak pisze:Tak , DOI nie powoduje jakiejś kosmicznej tolerancji więc nie odczujesz żadnej tolerancji po uplywie tygodnia :)
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
