Myślę że uruchamianie niepotrzebnych bądź nieużywanych połączeń nerwowych nie jest jest czymś koniecznie korzystnym. Mózg nauczył się ignorować pewne dane wchodzące i ogólnie je filtrować. Podobnie dotyczy to utartych ścieżek w mózgu którymi podążają nasze myśli, często dla tego że są one optymalne. Przetarcie nowego szlaku dla myśli nie musi być jednoznaczne z przetarciem szlaku lepszego. Nowa droga może być wyboista i kręta, i nie prowadzić do celu...
Myślenie najbardziej fresh wydawało mi się, że chyba na zejściu z 2C-E (ale nie zawsze).
Fejdegeju ten temat nie jest w dziale filozofia. Chodzi o substancje. Załóż sobie osobny temat i tam sobie ciśnij co chcesz bo robisz spam.
Myślę że uruchamianie niepotrzebnych bądź nieużywanych połączeń nerwowych nie jest jest czymś koniecznie korzystnym. Mózg nauczył się ignorować pewne dane wchodzące i ogólnie je filtrować. Podobnie dotyczy to utartych ścieżek w mózgu którymi podążają nasze myśli, często dla tego że są one optymalne. Przetarcie nowego szlaku dla myśli nie musi być jednoznaczne z przetarciem szlaku lepszego. Nowa droga może być wyboista i kręta, i nie prowadzić do celu...
Lecz poszerzanie perspektywy zawsze jest korzystne, nawet gdy nowo znalezione rozwiązania niekoniecznie są pożądane. I to nie mózg nauczył się, lecz umysł. Różne umysły są i różne dane podczepiają pod "ignore mode". Te utarte ścieżki o których mówisz również są przeróżne jak świat szeroki, a patrząc na kondycję naszej cywilizacji wątpie, czy są one optimum tego, na co nas stać.
Pozdro.
@fla, po co sie udzielasz skoro taki wsteczny jesteś? Szukasz substancji zgoogluj "RC". Chcesz się zastanowić to poczytaj takie wątki. tyle.
Czy ktoś z was, ćpuny, faktycznie po LSD lub innej substancji wykazywał się wyższą inteligencją jeśli chodzi o myślenie, dajmy na to, analityczne i konkretne? Znaczy nie: "a pierdolnę sobie czterowymiarowy rysunek wszechświata bo r o z u m i e m", a raczej: "a machnę sobie zawiły temat z matematyki, bo mam obszerniejsze bufory, wyższą koncentrację i łatwiej mi sobie wyobrazić koncepty, których na trzeźwo nie ogarniam, a do tego czuję miłość do nauki"
Jebłem posta, a teraz pożądam odpowiedzi.
Chociaż zawołam Eulera, on lubi rozpierdalać zadania z matmy na kwasie :D
Ja się zastanawiam ile w tym jest prawdy: http://www.psychedelic-library.org/staf5.htm - ciekawa rzecz, ale pachnie bujdą.
Nie brałem LSD i nie wiem, pytam czy może ktoś próbował. Widzę, że to narzędzie, mające potencjał jak taka, dajmy na to, hipnoza. To odblokowanie dróg i łatwiejsze przyswajanie informacji mają ponoć odbicie w stanie trzeźwym. I to też wygląda na "czystość myśli" - cokolwiek to jest. Większe pole "widzenia", więcej skojarzeń. Mów ktoś coś. Euler, zostałeś wywołany do tablicy.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
