Ale lepiej na trzeźwo. Wstać o wschodzie, przebieszka po lesie i medytacja na jakieś górce. Nie chce się myśleć, bo myślenie oznacza odwrócenie uwagi od piękna świata.
Co za ćpuńskie forum :wall:
Nie uważam żeby myślenie odciągało od piękna świata, przecież to nad nim można się zadumać :)
toshiro mifune pisze:Nikomu poza feydeweyem nie przyszło do głowy że najczystszą myśl może mieć umysł idealnie trzeźwy?!
Co za ćpuńskie forum :wall:
Nie uważam żeby myślenie odciągało od piękna świata, przecież to nad nim można się zadumać :)
może powinienem użyć cudzysłowia albo trochę inaczej to ująć. Chodzi mi o to że umysł którego funkcjonowanie nie jest zaburzone substancjami psychoaktywnymi jest moim zdaniem zdolny do lepszego funkcjonowania niż po użyciu. Przecież to są trucizny które wypaczają rzeczywistość. Owszem, można mieć olśnienie po psychodeliku czy zrobić trudny projekt na speedzie, ale równowaga psychiczna i trzeźwość to chyba najlepsza droga do klarownego, przejrzystego, czystego myślenia.
To myśli wypaczają rzeczywistość, a nie narkotyki.
toshiro mifune pisze:Nikomu poza feydeweyem nie przyszło do głowy że najczystszą myśl może mieć umysł idealnie trzeźwy?!
btw. umysł idelanie trzeźwy? to jest wykonalne? co przez to rozumiesz?
Średnie dawki stymulantów typu amfetamina robią w głowie porządek (przynajmniej podczas działania :-p). Włącza się analityczne myślenie, zwiększona uwaga, jak nie przesadzisz z dawką to trudno się rozproszyć. Chociaż pewnie nie o takie myślenie też chodzi.
chusajn pisze:Tak, nikomu nie przyszło do głowy, bo dział to substancje psychoaktywne a człowiek, zaś pierdolenie takich banałów, że na trzeźwo myśli sa najczystsze lepiej zachować dla siebie, bo nic to nie wnosi do tego wątku.toshiro mifune pisze:Nikomu poza feydeweyem nie przyszło do głowy że najczystszą myśl może mieć umysł idealnie trzeźwy?!
Co za ćpuńskie forum :wall:
Nie uważam żeby myślenie odciągało od piękna świata, przecież to nad nim można się zadumać :)
Chusain, jeśli stwierdzenie "nie ćpaj to będziesz miał czyste myśli" nie łapie się pod relację między substancjami a człowiekiem, to w takim razie jedyna relacja jaka może zaistnieć to intoksykacja, a nazwa działu powinna brzmieć "dywersyfikacja zażywanych substancji psychoaktywnych a człowiek"
Prostota jest często istotą zagadnienia, czy umiejętność znalezienia prostego rozwiązania nie świadczy przypadkiem o (sorry...) inteligencji? Owszem możesz nazwać wobec powyższego moją wypowiedź "pierdoleniem banałów". Jeśli ktoś uważa że po jakimś 2c-x czy innym psychodeliku ma czyste myślenie to niech go powpierdala dłużej, ciekawe co na to mózg i czyste myślenie.
Szkoda że tak jednotorowo myślisz.
Nie chciałem tutaj zanadto ideologizować i nie łapcie mnie za słowa z tym "najjczystszym" i "idealnie trzeźwym".
A co z psychozami poamfetaminowymi czy bad-tripami po psychodelikach? Tożto dopiero kurwa czyste myśli. Oni tu są, czają się za rogiem, muszę uciekać...
Fajnie koresponduje ten temat z "psychodeliki a kontakty z pozaziemskimi cywilizacjami"
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
