To po kolei.
Nie fenyloalamina tak jak było w nazwie tematu (poprawiłem), tylko fenyloalanina. To po prostu jeden z aminokwasów, które zwierzęce organizmy wykorzystują do syntezy swoich białek.
Fenyloalanina ma w swojej strukturze szkielet fenyloetyloaminy, do której dołączona jest grupa kwasu karboksylowego. Należy zatem do rodziny fenyloetyloamin.
Odpowiadając na pytanie zawarte w temacie: dla Ciebie ma to co najwyżej znaczenie psychologiczne ("o kurwa, zawiera jakąś CHEMIĘ? Nie biorę"), natomiast chorzy na pewną chorobę zwaną fenyloketonurią nie metabolizują fenyloalaniny tak dobrze jak Ty i gromadzi im się w organizmie, wywierając po pewnym czasie negatywny wpływ (jak pewnie każda kumulująca się substancja z tej grupy). Dlatego nie mogą spożywać żadnych produktów, w których fenyloalanina jest, a takim jest np. aspartam robiący za substancję słodzącą w napojach, gumach do żucia, odświeżaczach oddechu i proszkach do prania.
Odpowiadając na pytanie zawarte między wierszami tematu (mimo że jest tylko jeden wiersz): nie, fenyloalanina nie kopie. Ani nawet nie kopie przerobiona przez ludzką wątrobę. Jest natomiast półproduktem w całkiem prostej syntezie amfetaminy. Dopiero wtedy pomizia receptory, ale roboty trochę jest a jakość fazy po fecie całkiem wątpliwa (co kto lubi).
@kapo
[ external image ] -> fenyloalanina
[ external image ] -> fenyloamina (anilina)
angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
