świetliste macki kosmicznej jaźni pisze:A ja sadze, ze szczescie moze byc bezwarunkowe.
W dodatku to według mnie jedyne "prawdziwe" szczęście.
Odpowiadając na pytanie zadane na początku temacie, tak narkotyki mogą nam zapewnić szczęście, bo jest to po prostu haj, tyle że jest to nieopłacalne w przypadku twardych narkotyków ze względu na szkody jakie powodują i bardziej można być szczęśliwym poprzez np. miłość. Haj słabszy od tego opioidowego, ale znacznie dłuższy, jednak nie dozgonny.
Swoją drogą, zaczynając dopiero moją przygodę z dragami, właśnie pod tym względem fascynuje mnie opio - istne oszukanie matki natury, wyrwanie się ze schematu,, "płynne szczęście", szkoda, że używanie tego ma tak zgubne skutki. Z tego powodu chciałem to doświadczyć ten jeden raz z czymś słabym, czyli kodeiną. Póki co mam za sobą dwie próby, które jeszcze nie wyrobiły mi receptorów, żeby "to" poczuć, ale to tylko taki mały OT. Było jeszcze coś wspomniane o ludziach, którzy osiągnęli "oświecenie" zapewniające im dozgonne szczęście, ale to całe "oświecenie" jest dla mnie zbyt abstrakcyjnym pojęciem, żebym mógł się w jakiś sposób do tego odnieść.
Wiadomo, że nie da się czuć jak po helu przez całe życie i nie o to też chodzi. Zreszta napisałam to na samym początku : "że jak taki ćpun patrzy na siebie i swoje życie i to, co wydarzyło się w jego życiu; to, jaki jest, to jest zadowolony, szczęśliwy. Ma uśmiech, jeżeli nie na twarzy to w sercu."
I to nie jest tak, że jak coś się w życiu smutnego wydarzy, to takie szczęście idzie się jebać, takie właśnie trochę szczęście bezwarunkowe. I jeszcze jeden cytat:
"yeah... and I'm sad! but at the same time I'm really happy that something can make me feel that sad... it's like... it makes me feel alive, y'know? It makes me feel human. The only way I could feel this sad now, is if I felt somethin' really good before, so I have to take the bad with the good. So I guess what I'm feelin' is, like a beautiful sadness...".
A moje pytanie to nie jest : czy narkotyki mogą nam dać szczęście?, tylko : czy można być szczęśliwym mimo uzależnienia od narkotyków?
Znalazłem jeden z filmików, który był katalizatorem takiego stanu o którym napisałem, był jeszcze jeden, ale nie mogę go znaleźć. Było jeszcze pełno różnej literatury i jest to tylko wierzchołek góry lodowej, ale myślę, że powinno dobrze oddać cała koncepcje. Gorąco polecam! http://www.youtube.com/watch?v=XjjxNxep ... ideo_title. Niech wierzący nie zrażają się pierwszymi minutami filmu, warto dotrwać do późniejszej części (po 3:30).
Dla mnie uzależnienie to zniewolenie, które przeszkadza w szczęściu, no bo jak tu być szczęśliwym jak się nie jest wolnym? Ale to gówno prawda, ja teraz nie jestem wolna, bo muszę dbać o to, żeby nic mi się nie stało, żeby moja ukochana rodzina była szczęśliwa, ale w tym zniewoleniu odnalazłam szczęście dawania szczęścia innym, to może i w uzależnieniu się da.
Chętnie bym zbudowała w przyszłości wielki, przyjazny DOM dla wszystkich zagubionych ćpunów, do którego prowadziłby drogowskaz z tęczą i napisem "Welcome home" :-)
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Badania dowiodły, że marihuana opóźnia rozwój nastolatków
Badanie przeprowadzone na ponad 11 tys. nastolatków wykazało, że zażywanie marihuany wiąże się z wolniejszym rozwojem poznawczym (zapamiętywaniem, koncentracją i szybkością myślenia), a także z gorszą pamięcią w kluczowych latach rozwoju mózgu.