Organiczne substancje psychoaktywne, oddziałujące na receptory serotoninowe w mózgu.
Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala
Czy tryptaminy pozytywnie wpłynęły na Twoje życie ?
Tak
147
38%
Nie
24
6%
Tak.. i nie
58
15%
Jeszcze nie próbowałem
93
24%
Sprawdzam wyniki
62
16%

Liczba głosów: 384

ODPOWIEDZ
Posty: 47 • Strona 4 z 5
  • 191 / 1 / 0
Mam za sobą kilka tripów z 4 aco DMT. Pierwszy z nich miał miejsce w ciekawym punkcie mojego życia. Od 3,5 miesiąca leczyłem się SSRI (fluo) ,generalnie pracowałem nad zmianą podejścia do życia , nad większym ogarem, staniem się bardziej pewnym siebie...Chodziłem na siłkę co też pomagało bardzo. Generalnie akcja mi się udała - udało mi się podwyższyć poziomy serotoniny, dopaminy i testosteronu niechemicznymi metodami ;) i czułem zmianę życia na lepsze. Pomyślałem więc że zafunduję sobie tripa - to doprowadzi mnie do pełnego ogarnięcia życia. Trip był zajebisty (oprócz zejścia - okropnych mdłości i bólu głowy nie do wytrzymania) generalnie afirmacja życia i zajebistości. Jednak niewiele mi po nim zostało. Co więcej po tripie czułem się zmulony jak po tygodniu palenia non-stop. Coś jakby tryptamina zaburzyła porządek który sobie wypracowywałem (napewno też zaburzyło terapię SSRI). Generalnie trip cofnął mnie w mojej pracy nad sobą. Dlatego zagłosowałem na nie. Póki co chyba stop z psychodelikami - ew jak się trafi jakieś DMT to tak :)
  • 1052 / 77 / 0
Zajebista zmiana:

Pare dni temu na urodziny dostalem m. in. 0,5 bufedronu i grama mefedronu. W ciagu 2 dni rozdalem caly bufedron, troche mefedronu, a reszte sprzedalem. Sam nie zjadlem ani okruszka.

Gdyby nie wnioski wyciagniete na tryptaminach, do teraz zjadalbym swoje smarki z resztkami w/w ketonow.
  • 857 / 2 / 0
Mogles zachowac dla siebie te wiadomosci :D
Chujowo chwalic sie sprzedaza swoich prezentow, jakie by nie byly :P
Uwaga! Użytkownik Raoull nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1052 / 77 / 0
Przesadzasz, z prezentow bylem zajebiscie zadowolony i wiedziaczny, choc osoby, ktore mi je daly nie wiedzialy, ze jestem teraz bardziej antystymulantowy, bo skad. Co mialem z tym zrobic? Zlamac istotne postanowienie? Popilismy, popalilismy, a prochami czestowalem, bo lubie, jak ludzie sa szczesliwi ;p

W tym wypadku nie widze nic chujowego w takim sposobie na skorzystanie z giftow, zwlaszcza, ze od czasu do czasu z darczynca sie widujemy wiec bedzie jeszcze niejedna okazja, zeby sie odwdzieczyc.

Mam nadzieje, ze sie nie gniewasz Darczynco ;p

5!
  • 857 / 2 / 0
:P <- Myslalem, ze zkminisz, ze podsmieCHUJe sie.
Wiadomo, ze dobrze zrobiles, ja zrobil bym pewnie tak samo.
W lepszym tonie bylo by rozdac wszystko. Zreszta wiesz o co chodzi.
Pozdro.
Uwaga! Użytkownik Raoull nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 827 / 3 / 0
Tyczy się to w zasadzie ogółem psychodelików a nie tylko tryptamin ale… Czuje coraz większy afisz do wszelkich substancji psychoaktywnych z grupy B-K, piperyzyn, depresantów oraz wszystkiego co mnie upośledza. W zasadzie to wszelkich rzeczy pozytywnie nie odbijających się na moją przyszłość . ‘Nawiasem’, neguje wszystko to co daje chwilową przyjemność…
Peace.
Miej dystans
  • 3900 / 245 / 13
Wiem, że chciałeś wypaść mądrze, ale czując afisz (rzecz. zn: plakat ;D ) do beta-ketonów chyba dostałeś jakiejś potężnej synestezji... może na skutek psychodelika :D:D:D.

"W zasadzie to wszelkich rzeczy pozytywnie nie odbijających się na moją przyszłość "
Kali jeść kali nie pić, kali ćpać....


"‘Nawiasem’, neguje wszystko to co daje chwilową przyjemność… "
To było sedno twojej wypowiedzi a nie nawias (takie by the way)


Sorki, nie mogłem się powstrzymać, no offence - kocham takie kfiotki :P
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 827 / 3 / 0
Oj nie dobijaj mnie tu, za moje 'kwiatki' x) Moglbym sie teraz usprawiedliwiac, ale... nie o to tu chodzi ;] Sens pointa niezawsze ida z ladna forma w moim przypadku. To nie jest spowodowane, "zmianami psychicznymi po tryptaminach" a zwyklym lenistwem i olewactwem. sorry bo fakt afisz nijak tu pasuje;>
Miej dystans
  • 3900 / 245 / 13
Hehehehe plus dla ciebie :D

A keta-betony walić bo one dopiero powodują zmiany psychiczne z tego co słyszałem :P
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 363 / 2 / 0
Tryptaminy dopelnily u mnie "dziela", czyli postepujacych we mnie duchowych, emocjonalnych i racjonalnych przemian - trzezwych decyzji, przemyslen, ktore byly katalizowane dramatycznymi psychodelicznymi przezyciami. Wszystko to w dosyc burzliwym okresie zycia, obfitym w problemy zwiazanymi z przeszloscia, terazniejszoscia i przyszloscia.

Przygoda z psychodelikami dla mnie to przede wszystkim latwiejsze i szybsze wyjscie z poglebiajacego sie emocjonalnego i psychicznego dola sprzed x czasu - jesli mamy mowic o takich namacalnych efektach. Kontakt z tryptaminami to podsumowal.

Pierwsze tripy na fenetylaminach byly katalizatorami poczatkow tego procesu. Zbudowaly u mnie fundamenty pod silnie duchowe pierwsze doswiadczenie z LSD. Przezycie motywu narodziny-smierc i kolejne przezycia (czyli tryptaminy) pomogly mi zmienic w sobie duzo na lepsze*.

Trip na 4-AcO-DMT pokazal mi, iz zakwaszenie sie bylo dopiero poczatkiem "podrozy". Poszerzyl i zmienil moja swiadomosc znacznie mocniej nawet niz LSD. Trip oczywiscie skierowal mnie ku grzybom, ktorych probe rozwazalem juz wtedy od dluzszego czasu.

Pierwsze spotkanie z grzybami (ktore notabene wyszlo jakos tak samo z siebie, po prostu poczulem wezwanie ; D) i karmiczne zmagania na nim otworzyly przede mna droge. Pojscie nia wymagalo przyjecia na twarz wpierdolu de facto gorszego niz matryce okoloporodowe (najdalej posunieta introspekcja i uswiadomienie cierpienia). Efektem podjecia tych zmagan jest wewnetrzny spokoj i optymizm.

*mysle, ze bardziej niz zmienienie siebie, nazwac to mozna jako akceptacje wlasnej osoby, wlasnych wad, rzeczywistosci w jakiej funkcjonuje. Oduczylem sie oszukiwac swoj umysl i serce. Oduczylem sie zapetlac w slepe zaulki emocjonalizmu.

Trip na 4-HO-METcie bardzo zblizyl mnie do pewnego czlowieka i dodal mi jeszcze bonusowej wiary w innych ludzi.

Podsumowujac - tryptaminy namieszaly we mnie najmocniej i najbardziej pozytywnie. Stalem sie bardziej optymistyczny, otwarty na ludzi, odczuwam silniejsza empatie, jest we mnie wieksza mozliwosc akceptacji rzeczy, z ktorymi onegdaj nie moglem sie pogodzic. Jest chec zmiany czegos na lepsze. Chociazby w takim malym mikrokosmosie wlasnego zycia, wsrod przyjaciol, rodziny, znajomych.

Ofc tripy byly katalizatorami pracy nad soba na trzezwo. Samo nacpanie sie to jakies 30-50%. Polecam o tym pamietac.
Uwaga! Użytkownik herbata_yanga nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 47 • Strona 4 z 5
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.