Mam taki problem. Odkąd nie chcą sprzedawać mi Tussi w aptece (tzn. 1/20). Mam zajebisty problem z utratą wagi i utratą energii.
Dawniej stosowałem Tussi +Kawa +aspiryna (któż tego mixu nie zna). Można nie żreć, można się zajebiście bawić, można dużo wódki wypić - można sporo :-D . Jeden minus - czasem chce się żygać. :kotz:
Pytanie, jak nam zreckowali Tussi nawet syrop co miał tam jakoś w przeliczeniu 6,66 tabletki czy z apteki można wyciągnąć podobną substancję co by dawała kopa a'la Tussi?
Próbowałem z pseudo-efką ale ni chuja - to wszystko jakoś takie rozmyte. Żadnych ciarek na ciele.
Myślicie, że kot da radę?
Jak nie to co? Zostaje przeżucić się na białe? :-/ . Nawet na reckę (tylko biała i tylko nie tussi bo rodzinny mi za dużo go nie przepisze :/).
Pomocy odchudzająco się imprezujący bracia
Nie będziesz na imprezach grande gringo, jak się napizgasz metkatem. A na równi z masą tłuszczową, poleci Ci masa mózgowa.
Zjemtwepachy pisze: No i oczywiście zdrowe jedzenie.
A tak serio to nie wierze w żadne Alli i inne wynalazki. Po Meridii ludziom ponoć odpierdalało.
Muszę przyznać że na mnie suple ze sklepów dla kulturystów nie działają.
jedynie mix kofeina+efka+aspiryna spowodował że zrzuciłem 10 kg w 2 miesiące (przy powiedzmy zdrowej diecie) i sporej ilości ćwiczeń.
Po prostu genetykę mam chujową :-/
Więc again - coś buzującego by likwidował zmęczenie z apteki da się wyciągnąć?
PS. A metkat niszczy kore mózgową i rozpierdala mózg jak alkohol?
Do tego doszedł aktywniejszy tryb życia w postaci nie wożenia wszędzie dupy i nie obżeranie się na noc (choć co któryś dzień wpadało coś dobrego ;) ). Uważam, że to jedna z najprzyjemniejszych terapii odchudzających
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
