Lubie widzieć te usmiechnięte ryje pełne ciekawości jak wyciągam jointa i mówie: no chłopaki mam dla was niespodzianke... Uwielbiam w huj ten moment :D
A jesli chodzi o wyczucie to ja robie tak:
Zioło musi być o jeden poziom suchsze niz takie ktore standradrowo sie pali z lufy wtedy wszystko rozkruszam tak ze jest drobniejsze niz tyton i jechanka... :D
Wiem ze troche maloprecyzyjnie opisane ale grunt ze ja wiem jaka baxa jest najlepsza:
Pozatym zwijanie jointow mi kiepsko wychodzi, kiedys robilem to lepiej... Teraz to zazwyczaj wykorzystuje glize z fajki z podmienionym filtrem... No chyba ze w chacie mam wolny wieczór i sie nudze to pobawie sie w robienie jointow ale zajmuje mi to naprawde sporo czasu zanim zrobie cos wartego przysmazenia...
Co wy wszyscy z tymi lolkami?
Lufa to dla mnie podstawa i pierdole czy komuś kojarzy się to z 'typowym ćpunem' czy czymkolwiek. Pozatym, blanta sobie nie opalisz w nudne, deszczowe popołudnie, gdy nie chce naginać się po sprzęt
Zapraszam do uprawy konopi..
Whaaaaaaaaaaaaaaaaaaaat are you smokin'? Except for my pole later! Joint to najlepszy sposób palenia gandy, prawdziwy rytuał i zawsze zajebisty klimat. Wiadro to sposób "zapierdolmy-się-jak-najbardziej-i-jak-najszybciej"...
Tak się fajnie lata- lot jest spoko.
Joint inaczej moim zdaniem "fajka pokoju".Poznałes ledwo co jakas osobe chcesz zobaczyc czy przyjmie forme pokoju wyciagnij swoje gowno ,skrusz, skrec ,rozpal i podaj dalej ,zajebaliscie sie!! Świetnie!!
Bania rozkret jest!! Gadane tez sie ma po lolku a co ;-) Ja uwazam ze lufka zamula ale dobra jest gdy ma sie mało czasu i szybko chce sie wejsc na lekcje ,to tylko wtedy jaram z fifki ,a wiadra tylko z dobrej czekoladki ;-) Ja bym sie nie kłucił o blanty czy wiadra , bomba to bomba
:-p "Jak sobie nabijesz tak sobie spalisz i jak sobie skrecisz tak sobie spalisz" :-D
wiec wybor nalezy do ciebie to jak z jasna i ciemna moca gandzi <buahaha zlew>
:-O a teraz pozwulcie ze sie kimne bo ze szkoly cichaczem uciekłem i czas na sieste-fieste!! :huh:
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"NIE MA CO GDYBAĆ LOLKI RULEZ"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja lolkami potrafie się naprawde mocno upalić. Za to jak pale lufki to mam taką dziwną jakby granice.....pale i pale aż osiągam jakby "stan maksymalnego lufkowego upalenia" czyli taki stan w którym kiedy pale dalej z lufki to już nie mogę się bardziej zajebać. Moim zdaniem lufka kopie najsłabiej, za to lolki są ostre ]
Gum@ to chyba wszyscy mają którzy dużej sie tym bawią! Ja też mam taką granice jak pale z lufy.
A może zróbice takiego lolka:
Dobry szut i papieros 'poplurny' takie stare fajki bez filtru, niźle katujące, po kilku buchach można głową rozbić podłogę :-D jeśli ma sie słabe nogi :-D
Chociaż raz jak szliśmy w górach z kumplem po takich dużych kamolach i zajaraliśmy lola z tytkiem to ostry pilot był (oboje nie palimy szlugów na codzień). Faza przestraszebna :-D
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.