NotEvenTwice pisze: z tym że większość ćpunów to osoby słabe to się do końca nie zgodzę.
Wydzielono z http://talk.hyperreal.info/kodeiny-heroiny-t26627.html | idk
Powód: !
Ale to z tą "słabością psychiczną" i narkomanią to widać jak się dobrze popatrzy... wiem po znajomych, wiem po sobie przede wszystkim - czy właśnie przyznałem się do tego, że jestem słabym psychicznie człowiekiem - oczywiście, najwarzniejsze to być szczerym przed sobą a później jakoś leci (oczywiście ta słabość psychiczna dotyczy właściwie jednej rzeczy od której większość się zaczęła -ćpanie, deprechy itd. do innych rzeczy jestem dość silny psychicznie - kurwa w tym stanie trudni mi to opisac)
Wiem, że piszę z sensem ale chyba jakoś źle zdania składam - chuj z tym - właśnie jestem nagrzany i mi sie niechce poprawiac. Poprawie puzniej jak sie da
łatwo kogoś nazwać słabym kompletnie nie znając jego życia ani tego co go spotkało, że nie potrafił tego unieść, łatwo wrzucić wszystkich do jednego wora z napisem "ćpuny" i tak poprzycinać świat żeby pasował do ram własnego światopoglądu - dla mnie to jest właśnie niedojrzałe, bezrefleksyjne, płytkie. Niektórzy zapomnieli, że trzeba mieć warunki i możliwości, żeby ćwiczyć zajawki wolnych umysłów. Są tacy, którzy ich nie mają. Większość ćpunów, których znałam to nie dzieci wyhodowane w warunkach cieplarnianych, z butami za 6 stów. To nie jest dobre miejsce na głoszenie prawd rodem ze spotu monaru, w dodatku przez osoby mało obeznane z tematem...
chciałoby się rzec: bluza z napisem PROSTO to nie żadna siła ;) ale lubię prosto
Słabe, bo nie umieją egzystować na trzeźwo. Ćpuny to pizdy mocne pod wpływem. Na "sucho" to wraki. Nawet kiedyś tam czytałem jakieś badania, że zdecydowana większość narkomanów to osoby o wysokim poziomie lęku. Czytam Wasze posty i coś w tym jest. Większość jedzie na antydepresantach i wpada w lęk przed pójściem do pracy na trzeźwo i usamodzielnieniem się. Pozowanie na testo i lansowanie się butami za sześć stów to nie żadna siła ;-)
Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/kodeiny-hero ... z1M5kV9hLe
Jeszcze dodaj że słabe bo tak chcą... bo cioty nie chcą się uodpornić.. No!, no właśnie.. do fyra im napyrac, dalej! dalej!.
Ćpuny to pizdy mocne pod wpływem. Na "sucho" to wraki. Nawet kiedyś tam czytałem jakieś badania, że zdecydowana większość narkomanów to osoby o wysokim poziomie lęku.
Nie znam dużo ćpunów, ale nie ma wśród nich żadnej pizdy. Właśnie wśród ćpunów sporo jest kozackich dresów czy innych elementów, którzy są mocni cały dzień, nawet zbytnio. Zreszta może jestem pizdą, bo wolę rozwiązywać problemy argumentami, a nie agresją. Albo czuję lęk gdy jadę sam w autobusie i wsiadają pijane dresy z bejsbolami (w sumie to pewnie sami się boją, bo alkohol to też narkotyk). Ale to IMO zdrowa reakcja samozachowawcza. Dobrze mi z tym. W sumie też możliwe, że bierzesz swoje doświadczenia czytając neta. Tylko taka prawda, że niestety w Internecie dużo osób ma zaburzone relacje interpersonalne, właśnie z powodu tego, że nie wychodzą do ludzi, ale nie ma to nic wspólnego z dragami. Poczytaj fora dla nastolatków to zobaczysz jak teraz gimnazjaliści i licealiści mają problemy z rzeczami, które kiedyś spędzały sen z powiek ludziom w przedszkolu i pierwszych klasach SP. No i może dużo z nich z tego powodu sięga po narkotyki. Sporo osób wykorzystywanych seksualnie zaczyna pić, co nie znaczy, że alkoholicy to tylko osoby molestowane.
[ external image ]
;-)
Problemy z psychiką pojawiły się po ciągach dopiero.
NotEvenTwice pisze:Nigdy, przenigdy przed spróbowaniem opiatów nie miałem problemów z psychiką
tez trochę obserwowalem i myslę, ze z tym wysokim poziomem leku to moze byc prawda..
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
