Migrant pisze:Minaseryna po 2 tyg codziennego brania, przestaje działać nasennie. Zajebanie po minaserynie to krótkotrwały, efekt uboczny leku.
Gdyby nie masa skutków ubocznych, jakie niesie ten lek za sobą, to szamał bym go jeszcze długo .
10 kg do przodu, silne stany lękowe tuż przed zakończeniem kuracji.
Na depreche działa nieźle. Po początkowym okresie zajebania(2-4tyg.), działanie przerodziło się w psychodeliczną stymulacje, bardzo kreatywną. Mianserynka na maxa, rozkręciła się u mnie po ok 6 tyg.
I tyle dobrego, później było tylko gorzej. Z dnia na dzień nawkręcałem sobie takich fobii, że bałem się wyjść z domu. Bałem się zasnąć bo myślałem że umrę we śnie. To był bardzo psychodeliczny koszmar. Pobiegłem do lekarza z tymi objawami. Odstawił od razu. Dostałem zolpidem i momentalnie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki , powróciłem do żywych z wielką mocą.
Mam jeszcze 2 paki deprexoletu, którego boje się wziąść nawet na sen :nolove: Dostałem Seroxat i zamierzam się wziąść za niego na poważnie. Ale to dopiero jak przestane gieblować i się nawrócę
Trzymajcie sie wariaty :-)
Co to za "masa skutków ubocznych" poza sennością i tyciem? Bo podejrzewam, że lęki to nie jest 'normalny' skutek uboczny stosowania tego leku.
Brałam mianserynę rok temu z sertraliną (i nałogowo jarałam zioo), ale odstawiłam z powodu nadmiernej senności i słabości. Teraz myślę o powrocie w połączeniu np. z paroksetyną (ktoś wcześniej pisał, że ma mocne działanie stymulujące i świetnie komponuje się z mianseryną) - co o tym myślisz?
Ja stosowałem mianserynę z paroksetyną. Mocne. Skuteczne. Jednak odnośnie spidowania, to właśnie sertralinę uważa się za bardziej stymulującą. Osobiście po paro 'budziłem' się na dobre dopiero późniejszym popołudniem. Chodziłem rozleniwiony i ziewałem; miałem problemy z czytaniem bo najzwyczajniej chciało mi się spać. Taki profil działania występuje często; osobnicza kwestia.
Bo wyczytałem tu bardzo sprzeczne opinie na temat rekreacyjnego działania mianseryny.
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Fakt że upierdala, chyba dlatego, bo produkuje fhuj melatoniny czy też z innego powodu; niemniej jednak upierdala do tego snu dopiero po godzinie na pusty żołądek, poruszony jedynie wodą.
A przeciwdepresyjne działanie jest aktywne po, powiedzmy, dwóch tygodniach (jak to przy prozacu) czy natychmiast? Rekreacyjny to ten lek na pewno nie jest. Przynajmniej nie na początku, a przy późniejszych dawkach rzędu 90mg traci sens (ponoć).
Zjebane sny, a lęki to on pogłębia - przynajmniej u mnie.
No i jeśli chodzi o ten głód - jest on nie do powstrzymania, gastrofaza 24h
generalnie nie polecam w ogóle tego tykać na co dzień, tylko tak jak inni proponują - użyć raz na miesiąc, kiedy się zasnąć nie może, a zolpi albo brak pod ręką albo tolerka za wielka.
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
