Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
Już za późno na zmiany, ale zwracam badaczce uwagę na pytanie "Czy potrafiłbyś/łabyś bez żadnego wysiłku przestać brać opiaty?" - niewiadomo jak interpretować pytanie. Wysiłek jakiś zawsze jest, bo przecież jest to odcięcie się od przyjemności. Przestać jeść w połowie pyszne lody też bym mógł, ale nie powiedziałbym, że bez wysiłku (choć wysiłek w tym niby żaden) (i tak, opiaty to nie lody, nie porównuję)
Też pytanie 8: "Czy uważasz że informacje, które można znaleźć na stronach i forach internetowych dotyczących narkotyków wpływają na zażywanie opiatów?", gdzie możliwy jest tylko jeden wybór. A przecież informacje mogą i zachęcać i ostrzegać jednocześnie. Co wybrać?
Myślę, że jej wyniki są dosyć przewidywalne ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=qHYNfitGBp4
---
„Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.” opio-free
Jeżeli komuś DAMY hajs nie precyzując w jaki sposób ma (nie)być wydany, ma prawo robić z nim co chce.
Z resztą nie ma się czmu dziwić. kodeina jest bardzo popularna.
Fajne jest to: 'Czy uważasz, że w pełni kontrolujesz zażywanie opiatów?' :D
Jeszcze fajniejsze jest 'tak', c'nie?
http://www.sendspace.pl/file/35c1e44bc76d2389bbc4c65
Na ryc. 11 masz drobny błąd - pierwszy słupek powinien być prawdopodobnie podpisany "raz na kilka miesięcy", a nie "kilka razy w miesiącu".
Prośba do moderatorów o podpięcie wyników ankiety jako załącznika - ja tego zrobić nie mogę, bo są za ciężkie (1,02 MB), a na sendspace'ie linki prędzej czy później wygasną - podobnie się już stało ze wstępnymi surowymi danymi.
Czy nie uważasz, że wprowadzenie recept na wszystkie preperaty zawierające kodeinę, może doprowadzić do stosowania przez młodzież niebezpieczniejszych i mniej czystych opiatów? Choćby również nielegalnego Krokodyla - w USA prohibicja alkoholowa przesunęła znacząco konsumpcję z piw i win w stronę wódek i denaturatu.
Napisałaś, że "Zgodnie z wieloma badaniami, jak i teorią uzależnień, uczestnicy tego badania wykazywali wzrost: częstotliwości zażywania, poziomu tolerancji, ilości pieniędzy przeznaczanych na opiaty i problemów związanych z ich zażywaniem, pojawiających się wraz z rozwojem uzależnienia", a także "Osoby zagrożone uzależnieniem brały opiaty nie częściej niż raz w miesiącu, a ich tolerancja, w większości przypadków, nie wzrosła więcej niż dwukrotnie. Uzależnieni przyjmowali opiaty kilka razy w tygodniu lub częściej i zgłaszali istotnie większy wzrost tolerancji, niż badani zagrożeni uzależnieniem. "
Jednocześnie jako uzależnione zakwalifikowałaś osoby biorące opiaty najczęściej, lub mające z nimi problemy. Moim zdaniem to niedozwolone prezentowanie jako wyników ankiety jej założeń. Sama definicja uzależnienia jest kwestią względną, ale gdy już je zdefiniowałaś nie możesz oceniać występowania wśród uzależnionych cech, których użyłaś do określenia ich uzależnionymi.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
