Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 229 • Strona 3 z 23
  • 3449 / 130 / 8
Próbowałem na taką okoliczność wszystkich substancji, jakie znalazły się w zasięgu mojej ręki i wszystkie były dobre. Odrzuciłbym jedynie delirianty ;)
Aha, a jak ktoś długo i często podróżuje to KURWA ODPADAJĄ OPIATY
  • 1169 / 17 / 0
Ja jadac na wycieczke do Paryza, autokarem ojebalem 2 moon dusty z dopalaczy.
Jak wchodzily to tak fajnie wszystko falowało, potem byly tylko juz belty (a z 50 razy rzygalem, raz za razem), zerwany film i oczy wyjebane jak 5 zl.
Podchodzi do mnie wychowawczyni, a ja z takimi galami, szczekosciskiem i powyginany w chinskie 15 mowie ze "mam chorobe lokomycjna:.
Dopiero jak kazalem sie zatrzymac kierowcy na stacji, to kolega szybko wyjał "apteczkę", wział przyrzad zwany fifką, nadzgał lekarstwo podal wraz z apalara i mowil "Pal az kurwa wyzdrowiejesz (ostatecznie zasniesz)".
Tak tez robilem, wykotłowałem chyba z 8 fifek przez te 20 minut + 2 avio.
Przed wejsciem do autokary napilem sie wody i znow pikok.
Potem zasypialem, gdy w radiu lecial kawalek Paris Hilton...
To były czasy, beztroskich przypałuff ;d
Uwaga! Użytkownik BuddahLova jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 634 / 4 / 0
Czeslaw pisze:
Aha, a jak ktoś długo i często podróżuje to KURWA ODPADAJĄ OPIATY
Czemu nie ? Zarzucić 450mg kody + fajna muzyka na słuchawkach i jedziem. No i odpada problem ze sraniem w pociągu %-D
Uwaga! Użytkownik NeverRewarded nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1052 / 77 / 0
milion jarania
  • 187 / 2 / 0
Zależy od wrażliwości, ale z tego, co mi kumpel opowiadał, to tramadol spowodował u niego 3 h rzygania w autokarze. Ogólnie rzeczy rzygopędnych bym raczej nie polecił (czyli DXM też w moim przypadku, bo na sam widok swego czasu zbierało mi się na rzyganie).
  • 3449 / 130 / 8
NeverRewarded pisze:
Czemu nie ? Zarzucić 450mg kody + fajna muzyka na słuchawkach i jedziem. No i odpada problem ze sraniem w pociągu %-D
Jeśli będziesz jeździł dostatecznie często, to zobaczysz dlaczego ;)
  • 191 / 1 / 0
Na tripy z kolegami świetne są blanty. Czuję wtedy poczucie misji , podoba mi się też otoczenie postrzegane wszystkimi zmysłami oraz czas spędzony na rozkminach... Ostatnio podróż z Gdyni do Wro zajęła mi mgnienie oka (i 3 jointy).
A na podróż samotną też mi się wydaje że DXM (nie żebym próbował), ew w zatłoczonym pociągu jakaś feta albo mefedron :P
Ostatnio zmieniony 25 marca 2011 przez komandos444, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 634 / 4 / 0
Czeslaw pisze:
Jeśli będziesz jeździł dostatecznie często, to zobaczysz dlaczego ;)
Wiesz, wolałbym się uczyć na cudzych błędach :-p
Uwaga! Użytkownik NeverRewarded nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3449 / 130 / 8
No chodzi mi o to, że wyjątkowo łatwo się wjebać. Mam kumpla, który studiuje we Wrocławiu a jest z Rzeszowa. Jeśli kojarzysz mapę, to wiesz, że z 500 km będzie. Pociągiem 10 godzin drogi. A co jest najlepsze na podróż? No wiadomo - opio. Najlepiej trochę dłużej działające niż koda, czyli makiwara będzie w sam raz. W jedną stronę, no i w drugą też. Bo co tu robić przez tyle czasu w przedziale?
Potem przyszła heroina, jak zupa zaczęła działać za krótko.

Teraz ma na pewno depresję odstawieniową, ale jestem dobrej myśli, radzi sobie świetnie jak na wychodzenie ze sporego bagna.
  • 2334 / 9 / 0
Jakiś kwas i pociąg do gwiazd. trawa w międzyczasie, jak ogarnąć da się.
Why are you wearing that stupid man suit?
ODPOWIEDZ
Posty: 229 • Strona 3 z 23
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.