Mocno kanapowy efekt, duży relaks mi w sam raz pasuje zapalić troszkę na koniec dnia.
Kładzie miło do łóżka, sen głęboki i trudno jest wstać :)
:)
Blefujesz pisze:Lub 3g JWH-081 + 1g JWH-210 na 100 gram marshmallow?
co jest charakterystyczne:
- płytka faza
- brak paranoi, schiz, lęków
- brak głębszych rozkminek
- brak euforii
- brak typowego zajebania
- krótkie działanie
jedyne odczucia to takie jakby lekkie łechotanie, minimalne ogłupienie, wyraźna sedacja, w sumie nudne, ale ten kannabinoid jest w sumie najtańszy i czego sie tu spodziewac, chociaz i tak jest on wg wikipedii 2,4x mocniejszy od JWH-18 czyli stare mieszanki typu Spice.
ogólnie mówiąc gówno, choć idealne dla niedzielnych palaczy lub osób które nie mają jakiejkolwiek tolerancji na kannabinoidy.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
