1. Zakładamy że na przesyłce były prawdziwe dane nadawcy. Czy w takim wypadku:
a) Mogą zostać wyciągnięte jakieś konsekwencje w stosunku do nadawcy który przebywa w kraju X ?
b) W sytuacji gdy nadawca odwiedza kraj Y po pewnym czasie od przechwycenia, może mieć z tego tytułu problemy ?
2. Zakładamy że na przesyłce nie było prawdziwych danych nadawcy. Czy w takim wypadku:
a) Władze kraju Y mogą zwrócić się do władz kraju X o wszczęcie jakiegokolwiek postępowania w tej sprawie ?
Zakładamy że kraj X to UE, kraj Y UE/US.
Ktoś ma w tym jakieś doświadczenie ? ;-)
ripperg pisze:a) Mogą zostać wyciągnięte jakieś konsekwencje w stosunku do nadawcy który przebywa w kraju X ?
ripperg pisze:b) W sytuacji gdy nadawca odwiedza kraj Y po pewnym czasie od przechwycenia, może mieć z tego tytułu problemy ?
ripperg pisze:a) Władze kraju Y mogą zwrócić się do władz kraju X o wszczęcie jakiegokolwiek postępowania w tej sprawie ?
A jakie jest Twoje zdanie PCP ? ;)
ripperg pisze:Zakładając że listy nie zawierają żadnych prawdziwych danych ryzyko kłopotów w kraju Y na wakacjach jest małe ? ;)
ripperg pisze:A jakie jest Twoje zdanie PcP ? ;)
PcP pisze: Nie lubię takiego wywoływania do tablicy. Jak będę miał humor to sam napiszę. Lepiej mail z prośbą o wyrażenie opinii, ale bez przypominania jak mimo tego nie zareaguje.
ripperg pisze:Reasumując, lepiej zwracać uwagę co, w jakich ilościach i gdzie się wysyła jeśli nie chcemy z wakacji zrobić sobie nieprzyjemną niespodziankę. :cheesy:
ripperg pisze:Zapamiętam ;-)
Więc jak wygląda wysyłka do stanów- to juz wiemy- dzięki PCP.
A jak wygląda sprawa na terenie Unii?
Jest sporo vendorów którzy wysyłają bez przeszkód znam też jednego który nie wysyłka nic do Szwecji- nawet legalnych związków (pewnie bez incydent organic-rc...)
Dlaczego firmy/vendorzy mający siedzię w czechach nie wysyłaja 4MMC do PL ale np już np jeden znany sklep z czech wysyła 4MMC do Austrii, Niemiec etc?
goral123 pisze:Jest sporo vendorów którzy wysyłają bez przeszkód znam też jednego który nie wysyłka nic do Szwecji- nawet legalnych związków (pewnie bez incydent organic-rc...)
goral123 pisze:Dlaczego firmy/vendorzy mający siedzię w czechach nie wysyłaja 4MMC do PL ale np już np jeden znany sklep z czech wysyła 4MMC do Austrii, Niemiec etc?
PcP pisze:Czy oni nie mają jakiś paranoi przed bakterami, roślinami, zwierzętami z innych krajów i trzepią wszystko b.dokładnie otwierając każdorazowo?
Czyli reasumując- wysyłać można, ale nie można szkodzić sobie w państwie gdzie się posiada obywatelstwo?
Kolejna sprawa- czy podczas zamawiania regułka:
Substancje zakupione w sklepie pozostają legalne na terenie państwa z którego są wysyłane. Sprawdz legalność substancji w swoim kraju. Jeśli nie jesteś pewny- nie zamawiaj. W razie sporów miedzynarodowych przyjmuję sie prawo obowiązujące na terenie xxxx (tutaj kraj gdzie sklep ma siedzice/skad wysyła)
czy taki punkt regulaminu nie ratuje wysyłającego/sklepu/vendora?
goral123 pisze:Czyli reasumując- wysyłać można, ale nie można szkodzić sobie w państwie gdzie się posiada obywatelstwo?
goral123 pisze:Substancje zakupione w sklepie pozostają legalne na terenie państwa z którego są wysyłane. Sprawdz legalność substancji w swoim kraju. Jeśli nie jesteś pewny- nie zamawiaj. W razie sporów miedzynarodowych przyjmuję sie prawo obowiązujące na terenie xxxx (tutaj kraj gdzie sklep ma siedzice/skad wysyła)
czy taki punkt regulaminu nie ratuje wysyłającego/sklepu/vendora?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków
Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.