Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 173 • Strona 6 z 18
  • 915 / 4 / 0
Umysł rozproszony. Następnym razem, skoncentruj się na tym penisie poruszającym się w Tobie.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3127 / 27 / 0
Sorry za ot, ale wyobraziłem sobie feya pochylającego się nad parką kopulującą pod wpływem LSD i mówiącego z akademickim wyrachowaniem powyższy tekst :D
High, how are you?
  • 915 / 4 / 0
"Dobrze, dobrze, o...bardzo dobrze."
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 663 / 13 / 0
Ja nie wyobrażam sobie seksu po psychodelikach, chyba, że po MDMA. To za głęboki stan ducha jak na takie rzeczy. Po większych dawkach sam kontakt fizyczny nie mówiąc już o seksie jest czymś magicznie podniecającym (nie mówię tu o fizycznym podnieceniu). Po za tym tysiące myśli, szczegółów. Nie umiałbym się skupić.
Uwaga! Użytkownik 78tgyvrhsbn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3490 / 56 / 0
To umysł rozjebany. A z tym podejściem "za głęboki stan ducha na takie rzeczy" to musisz doczyścić psychikę z katolickiego śmiecia, zalega widocznie.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 663 / 13 / 0
Bliżej mi do buddyzmu niż do chrześcijaństwa.
Użyłem tak ładnego stwierdzenia bo mi się akurat spodobało. Zamiast stanu ducha, mógłbym napisać o stanie umysłu. Wyszłoby na to samo, przynajmniej w moim mniemaniu. A używając prostych słów: jak dla mnie nie te dragi na seks. Kwestia gustu i tyle.
Ostatnio zmieniony 19 grudnia 2010 przez 78tgyvrhsbn, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik 78tgyvrhsbn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3490 / 56 / 0
I ja dalej swoje bym napisał. Chodzi właśnie o katolickie umieszczenie seksu tam w dole, w ciele. Zrozum, że to jest yin yang, Yab Yum, poprzez czynność fizyczną przekroczenie dualizmu, wychodzisz poza męski-żeński, ja-ona i dociera prawda taka jaką jest. Just try it :P
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 663 / 13 / 0
Who knows, maybe sometime I'll try it. Ale i tak uważam, że na seks są lepsze wynalazki/momenty.
Uwaga! Użytkownik 78tgyvrhsbn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3490 / 56 / 0
Lepsze/gorsze, złe/dobre, ja/nieja. HAHAHAHAHAHA!
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 663 / 13 / 0
Są różne poziomy. Są poziomy gdzie istnieją podziały na lepsze/gorsze, ja/nie ja. Są poziomy gdzie nie ma żadnych podziałów (i tak na prawdę to one są prawdziwe, a wszystkie podziały to wymysł). Niestety żyjemy w świecie podziałów, wydostać się z niego można różnymi drogami, ale świat "normalny" (nie wiem jakiego innego słowa mógłbym użyć) to podział za podziałem. Jak dla mnie seks nie jest jakimś głębokim duchowo/umysłowo przeżyciem. W moim mniemaniu jest traktowany bardziej jako chęć zaspokojenia swoich niskopoziomowych potrzeb. Z resztą nie bez powodu czakry w ludzkim ciele są umieszczone jak są. Chyba, że seks wychodzi z miłości, lub z innej wyższej emocji.
Uwaga! Użytkownik 78tgyvrhsbn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 173 • Strona 6 z 18
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.

[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?

Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.