[ external image ]
Po prostu taki typ człowieka znam z czasów gimnazjum. Taka brzeczaca mucha. Lata i pierdoli od rzeczy.
no offence ^^
. Na codzień jesteś bardzo żywa, tryskająca energią. Wszędzie widzisz jakiś głębszy sens.
Jesteś także bardzo uczuciowa. Pewnie interesujesz się też anime. Trafiłem? ^^
@up: Choatka chyba ma chłopaka, nie bijcie się tak o nią bo i tak was oleje
Sam już nie wiem o co majsterfilterowi chodzi, ale mniejsza otaku szczegóły.
ps: Manga to syf dla emo z wyjątkiem Ghost In the Shell - inoccence.
A tak Manga, to komiksy, a anime, to bajki, a mi chodzi o film właśnie w formie animacji. Polecam.
Prawdę poznajemy przy podróżach astralnych, otwieraniu swoich czakr, medytacji, dragi prezentują nam inny tok myślenia, upośledzają nas, dlatego nam się zdaje, że znamy prawdę, a po tripach ta świadomość może pozostać, bo "na grzybach czułem boga" więc "znam boga" - gówno, a nie bóg :)
W żaden sposób negować nie chcę tutaj tripów, wszak sam uwielbiam latać, myśleć trochę inaczej, ale rozróżniam od pewnego czasu dragi (chemię), a prawdziwą duchowość. Gdybym miał wszelkie rozkminy brać na serio to dzisiaj bym głosił, że żyjemy w matrixie, a komputer/konsola umożliwia nam podpięcie się do prawdziwego świata - Liberty w GTA IV
Czasem po prostu fajnie jest polatać, poczuć się upierdolonym i gra, pomyśleć inaczej "wooo! kwiatek! ciekawa jest jego geneza! pewnie zasiali go Aztekowie! W jakich oni bogów wierzyli? Czy bóg istnieje? Tak! czuję go!" - zwykłe złudzenie, upośledzony (inaczej pracujący) mózg, odbiera pewne rzeczy nie tak jak trzeba, stąd pierdolenie o poznaniu prawdy - takie moje zdanie. Jedni mogą medytować, rozmawiać z Ojcem, porozumiewać się z DSami, podróżować w czasie i przestrzeni, jednym wystarczy raz na rok potripować z grzybami, a jeszcze inni mogą te dwie rzeczy ze sobą połączyć, wiedząc, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego, lecz lubią patrzeć na Cevy, Oevy, słuchać muzyki 100x intensywniej, być bardziej pewnymi siebie, etc. etc. dragi mają mnóstwo zastosowań, jedno nie wyklucza drugiego.
Miał być to krótki post, jednak moje wywody ostatnimi czasy nabierają rozmachu, zamierzam napisać książkę, w której przedstawię, że "astral" na dragach, a astral prawdziwy to dwie różne rzeczy, że podczas takich podróży nasz duch jest "upośledzony" (nie jest w pełni sprawny). Póki co zbieram materiały.
ciezka bomba pisze:prawda jest taka ze plebs jest ogłupiany i oslepiany przez religie, brak szerszej wiedzy i inne konserwatywno-tradycyjne gowna. Cpanie pomaga to dostrzec, ale nawracanie tego motłochu to porywanie sie z motyka na słońce. Krótko mówiąc jesteśmy w dupie wysianej debilami z zakorzenionymi, wyuczonymi odruchami i brakiem zdolności do racjonalnego.myslenia. Ps. Nie oswiecałem sie tabletkami na kaszel.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana może pomóc zwalczyć chorobę Alzheimera
Nowe badania sugerują, że w chorobie Alzheimera równie ważne jak nagromadzenie białek (amyloidu i tau) może być zwalczanie stanu zapalnego w mózgu.
Lepsza dostępność do terapii dla osób uzależnionych od opioidów
Rada Ministrów przyjęła nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw. Nowe rozwiązania zwiększają dostęp do leczenia osób uzależnionych, upraszczają procedury dla instytucji publicznych oraz umożliwiają skuteczniejsze udzielanie pomocy medycznej.
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
