Prosiłbym by posty zawierały charakter czysto informacyjny mniej więcej w podobnej kolejności:
Wiek , ile lat masz prawo jazdy, lista substancji psychoaktywnych ,wpływ zmienionej percepcji na warunki jazdy oraz konsekwencje lub sytuacje podbramkowe które mogły spowodować wyżej wymienione. Proszę też umoralnianie zachować dla siebie , myślę że każdy ma jako taką świadomość jakie mogą być konsekwencje.
A więc:
Wiek: W przedziale 20 ~ 25 lat
Ile czasu mam prawko : dłużej niż 2 lata
Lista substancji ( podam w kolejności) :
-alkohol ( 2 razy) - chyba najniebezpieczniejsza używka po jakiej prowadziłem, uważam to też za jeden z pasma szczytów mojej nieograniczonej głupoty. Za pierwszym razem 6 tatr mocnych i 130 km/h po mieście ( na wylotówce przy ograniczeniu do 70) kumpel był mocno przerażony i musiał nieźle krzyknąć bym wyluzował. Drugi raz po imprezie integracyjnej około 4 browary + jeden kieliszek vodki. Efekt - jazda przez 10 min na autopilocie i zgubienie się ( na szczęście udało mi się ogarnąć 5 min zanim wjechałbym do rzeki) - po tym wydarzeniu przekimałem w samochodzie.
-Różnej maści mieszanki ziołowe z duposraczy [(najczęściej tajfun, mean green, smart shiva)(dodam jeszcze że prowadziłem po tym samochód tak często że nawet nie liczyłem - to poprostu była dla mnie codzienność)] Największe przeboje były po tajfunie (tym najnowszym i najsilniejszym). Po starym jechałem ponad 200 km na trasie z wawy i dawało radę. Gorzej było z tym "new legal formula" raz w środku miasta załapałem bad tripa na moje szczęście był wieczór i ruch znikomy ale potem byłem tak senny że na 10 zasnąłem za kółkiem ale wybudziłem się po ok 10 s zatrzymałem na poboczu w jakiejś wiosce i przekimałem 2 godz. Po północy ledwo dowlokłem się do domu (samochodem rzecz jasna). Po reszcie mieszanek nie było problemu - odrobinę spowolniona reakcja ale nadrabiałem jadąc przepisowo i nie przekraczając prędkości 70 km/h która notabene na fazie była i tak zawrotna. Do najbardziej extremalnych osiągów zaliczam jazdę po 3-city po 2 buchach tajfuna z butli z friendem i jego dziewczyną (friend - ten sam co go wiozłem po pijaku miał bad tripa po thaiu do tego panika się pogłębiła pod wpływem mojego szalonego (jak kto woli kretyńskiego) pomysłu) ale dał radę.
- Gałka muszkatołowa (15 g z saszetki) - jeździło się dosłownie bajecznie. Wszędzie wokoło brązowawa mgiełka (urojona rzecz jasna) ogólnie dało radę ogarnąć , brak spowolnionej reakcji tylko ta ograniczona widoczność do 30 m.
-2C-E (coś pomiędzy 17 a 22 mg) - Jak wyżej. Różnica taka że widoczność dobra, koncentracja też (może nawet i lepsza niż na trzeźwo) visuale nie przeszkadzały - głównie tańczące kolorki no i widziałem dźwięki przy muzyce z radia ok 10 m przedemną na drodze (na szczęście były przeźroczyste) i czułem smaki zapachów - coś niesamowitego.
Ogólnie co do konsekwencji to prawnych jak i fizycznych nie poniosłem żadnych. I chociaż moja kariera kierowcy została gwałtownie przerwana (wypadek nie będąc pod wpływem żadnej substancji) to mile wspominam większość doświadczeń i z pewnością powtórzę jeśli będe miał okazję i czuł się na siłach fizycznych jak i umysłowych. Tyle.
EDIT:
Żaden samochód który posiadałem nie był na mnie zarejestrowany. Na janów się rejestruję a normalnie jeżdżą z lewymi blachami. Ja jeździłem, toyota celica,vw jetta,polonezem,maluchem,vw transporterem,audi a6 w automacie,ford scorpio 2.0 benzyna,citroen bx 1.9TD,oplem astrą, renault trafic, a za pasażera najlepiej jechało mi się mercedesem sl 600 coupe z 1994 roku. Ten silnik 6.0l i 400km to jest to :)
EDIT 2:
nie polecam jazdy na jakiejkolwiek używce psychoaktywnej. po mixie THC+browar koleszka co ze mną jechał miał twarz we szwach po szybie i asfalcie.
Niech każdy się pochwali jaką ma furę.
@BuddahLova nie pamiętam już dokładnie, w którym temacie, ale pisałeś o tym jak sprzedawałeś/sprzedajesz kwiatki i jeszcze do tego okrajasz, więc jak by to ująć... przyganiał kocioł garnkowi.
PS. Może i mam mało postów na forum, ale przeczytałem ich już tysiące, a pewnie nawet dziesiątki tysięcy.
tylko po mj jezdze, bo po alkoholu i innych dragach - NIGDY.
@BuddahLova nie pamiętam już dokładnie, w którym temacie, ale pisałeś o tym jak sprzedawałeś/sprzedajesz kwiatki i jeszcze do tego okrajasz, więc jak by to ująć... przyganiał kocioł garnkowi.
Czytaj więcej na: Narkotyki różnego rodzaju a prowadzenie pojazdu : Narkotyki • talk.hyperreal.info
FGZ szprzdaje kwiatki i stad ma kase na kode, bupre i jaranie?
NOOOO SZIIIIT ? :-D
Tylko sie nei obrazaj FGZ
EDIT: o kurwa kilkanlem ten temat drugi raz i ty pewnie mysles kwaitki jako topy ziola ? :D
No coz jestem troche siekniety, ale takiego okreslenia na topy to jeszcze nei slyszalem.
Prawko mam 6 miesiecy.
Jechałem po:
₪ alko(2 razy może)
₪ mj(+5 razy)
₪ DXM(raz i naprawdę nie polecam)
₪ feta(też coś koło 2 razy)
Na szczęście moje i innych nigdy nic się nie stało. Możliwe, że głównie dla tego, iż jeździłem polnymi drogami i lasami lecz żałuje najbardziej jazdy po DXM przed szczytem przez miasto i jestem pewny, że nigdy tego nie powtórze. alko nie było nigdy zbyt dużo co najwyżej 3 piwka, bo po większych ilościach raczej bym nie wsiadł za kółko.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
