zioloziolo pisze:ogarnijcie se zycie najpierw. palenie bez zadnych problemow czajcaych sie za plecami = udane smieszne palenei
A co do tego ze nie ma bani. Moze odrobinke nastawienie takie. I przeoczenie tego co sie dzieje z umyslem. :finger:
Oczywiście poważne życiowe problemy też w wielu przypadkach wpływają negatywnie na fazę.
Rubens De Falco pisze:Myślę, że większość forumowiczów się zgodzi, że palenie w towarzystwie znacząco różni się od palenia w samotności. Każda z opcji ma swoje dobre i złe strony. Palenie z dobrymi kolesiami to w moim przypadku praktycznie gwarancja wesołego nastroju i dobrej zabawy. Palenie w samotności też jest zajebiste, często wolę nawet zapalić samemu. Najgorsza jest opcja palenia z ludźmi, których się nie lubi lub nie zna. Tu atmosfera może być różna.
Oczywiście poważne życiowe problemy też w wielu przypadkach wpływają negatywnie na fazę.
Ale najgorsze były fazy jak towarzystwo spaliło po 0,5grama na łeb (zazwyczaj dla fajnej fazy ok. 0,2) i zamulało. Zazwyczaj wtedy było tak, że siedzieliśmy jeszcze max. godzinę i rozchodziliśmy się. Nie ma gorszej rzeczy jak reakcja łańcuchowa na zamułę jednego osoby.
Dobra poprawie sie:) Sa takie okolicznosci ze daje i ukazuje duzo. Ale najlepiej sie pali jak to nie samo palenie jest tematem wieczoru.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.