Ostatnio (wczoraj) miałem okazję próbować pewnej substancji, która zdaje się była beta ketonem
Subst w konsystencji proszku, była koloru żółtego, zapach "chemiczny"
aplikacja donosowa, wjazd zaraz po strzale.
Na początku uczucie mefedronowej euforii, ale nie takie silne połączone z optymalną stymulacją
brak problemów z apetytem, ze snem.
Tętno podwyższone 120-150
Ciśnienie wysokie
Niewielka ochota na doładowanie kolejnej krechy.
Euforia trwająca ok 1 godz, speed ok 4 godz.
Czy ktoś z was na podstawie tego "opisu" jest w stanie wywnioskować co to mogło być?
PS: ziomki mówili: mdma w proszku. Śmiałem w to wątpić ;)
Powód: Zmiana nazwy tematu.
Blefujesz pisze:metylon? nie wiem ale na to wskazuje, MOIM zdaniem
albo 4-mec
styrnal1990 pisze:A jak źrenice, może jakiś opiat?? Z bk najbardzie 4-mec pasuje.
nieco powiększone no i naturalny brak reakcji na światło
po sniffie niewyobrażalne kłucie w nosie, ale tylko przez chwilę.
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
