Zanim się wypowiem - poczytam. A pewnie i popróbuję waszych typów.
kodeina pewnie że pomaga na tremę itp., tylko ma tą wadę, że wszyscy będą widzieć, że coś se strzeliłeś. No i w ramach euforii możesz nieco za dużo powiedzieć, podszczypywać i ogólnie się zbłaźnić. Ja to biorę raczej jak już chcę odpocząć po stresach i raczej położyć się niż działać.
Kiedyś był taki Reladorm (benzo + barbi) brałem pół albo cały i byłem wyluzowany, niezbyt spowolniony, jednocześnie nie zataczając się, tylko że ludzi bardzo intrygowały wtedy moje rozszerzone źrenice. Dobrze go było łączyć z Mentowalem np.. Sprawa leku na tremę i doraźnego uspokajacza-antydepresanta jest więc dla mnie nadal otwarta. Jeden lekarz radził mi Propranolol. Przy pierwszym spróbowaniu dostałem jednak głupawki. Hmm...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Propranolol
Pewna kardiolog (profesor zwyczajna) powiedziała, że w ich środowisku przed wygłoszeniem czasem jakiegoś przemówienia niektórzy przyjmują to by mniej się stresować.
prometazyny nie brałem, ale nic mi nie wiadomo, by miała udokumentowane działanie przeciwlękowe.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.