Szyszka chmielu, tabletki powlekane. Warto spróbować - pomyślałem. Na własnej skórze muszę się przekonać, że nie ma działania rekreacyjnego. Zarzucę wieczorem i zdam relację.
Fuzja - D5
Poszło 1/4 paczki - 1500mg wyciągu, czyli dawka na pograniczu bezpiecznej. Miałem mocną, psychodeliczną banię, nieporównywalną z niczym innym...
Tak na poważnie, to taka dawka przyjęta rano nie dała prawie żadnych zauważalnych efektów. Następnego dnia zarzuciłem 2h przed snem i muszę przyznać, że poczułem subtelne, ale jak najbardziej miłe efekty. Zazwyczaj nie zasypiam od razu po wtuleniu się w kołderkę, a tamtym razem mi się udało.
Wiele osób nieznających tematu włazi tu, i próbuje się tym "naćpać" - odużyć. Profanacja tej roślinki.
Czyli jak wypije za dużo piw (zgon) to będę żulem?? (alko + chmiel = piwo. witaminy pomine.)
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.