Próbowałem różnych substancji na koncertach i imprezach i muszę stwierdzić, że ziółko jest dla mnie najoptymalniejsze. Po psychodelikach w małych dawkach zatracam już po troszę kontakt z rzeczywistością, przez co również z muzyką. Zmieniają mi się priorytety. Jasne, ze odbiór jest ciekawy, ale przestaje być celem samym w sobie. Tak samo po euforiantach, wszystko inaczej wygląda i też niby jest fajne, ale trza mieć fajne s&s (grupka znajomych).
Oczywiście przy jakiejś większej okazji, to z kumplami można zbiorowo coś zażyć. Z psychodelików najbardziej by mi pasowało chyba 2C-E(tryptaminy mnie trochę bardziej wytrącają z orbity), muzyka jest wtedy piękna i ogar jakotaki też jest. Oczywiście euforianty na imprezie w dużym gronie musiałyby być również zajebiste...
Jednak na codzienne koncerty i imprezy baka wydaje mi się idealna, oczywiście muzykę słucham też na trzeźwo, ale każdy event jest już swego rodzaju okazją, a jak jest okazja to można przykurzyć ; D
na pewno napisałem to wszystko fchujnieskładnie ; )
Btw. jest gdzieś temat o tworzeniu muzyki pod wpływem ?
kingofthebongo pisze:Z kolei z punktu widzenia gitarzysty baka jest wyjebista. Dla mnie chyba nawet niezbędna jeśli chodzi o granie czegokolwiek - buszek śmierdziuszek i lecimy. Wszystko wychodzi, przy tworzeniu patenty ciekawsze rozkminiam, wkręcam się w granie tak, że świat przestaje istnieć.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
