Oczywiście, że życie naćpane jest pod każdym względem lepsze od trzeźwego
Szaraczki naprawdę sporo tracą. Tolerowane przez nic używki - kofeina, nikotyna, alkohol mają naprawdę słaby potencjał.
No i nie jesteś lepsza od szaraczków jedząc akodin. Mam znajomych co nigdy dragów do ust nie wzięli a mają sto razy mądrzejsze przemyślenia od Twoich na aco.
Nie mam nic do Ciebie, żeby nie było, ale ogarnij się. Proszę. :-)
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Szaraczki naprawdę sporo tracą.
Ty jesteś szaraczkiem, Chaotko. Nie zamaskujesz tego kolorkami narkotyków.
nikt bardziej kolorowy przez dragi się nie stanie. Nie myśl tak że my wybralismy lepszą droge bo ćpamy... To która droga lepsza okaże się na końcu ;)
Kurwik pisze:No tak Chaotko, ale jednak Tobie tyle dały psychodeliki co "szaraczkom" alkohol. Nic, kilka bajeczeki tyle. Więc jednak nie takie wyższe.
Ciągle się biję z myślami, czy Chaotka to wkręt, czy nie. Ten ostatni post znowu przechyla szalę na stronę "wkręt".
Droga chaotko, gówno wiesz o ćpaniu i gówno wiesz o życiu, jesteś dobitnym przykładem na to, jak dragi potrafią zryć nie w pełni ukształtowaną psychikę.
chsn pisze:Nie chciałem Cię urazić. Po prostu to emanowało z Twojego posta.Dziki28 pisze:Każda osoba, która mnie zna, mówi że to widac Dużej odległości, nawet rozmawiac ze mna nie trzeba, żeby to stwierdzic...chsn pisze:Musisz być bardzo smutnym człowiekiem.
Ale nie staram sie robic z tego jakichkolwiek problemów bo jak wiadomo w życiu piękne są tylko chwile i dla nich warto życ!
Kamilthc pisze:akodin to nie cpanie
chsn pisze: Ciągle się biję z myślami, czy Chaotka to wkręt, czy nie.
Kiedy tylko pojawia się Chaotka, natychmiast zaraz za nią przybiegają celebryci i temat, który żył sobie czterema postami dziennie rośnie o dwie strony na temat samej tylko Chaotki.
Tam, gdzie Kurwik mierzy się z fey'em, a do tego jest Chaotka, nikt nie myśli o "Wyższości zaćpanego życia na nad trzeźwym", w ten sposób można ujebać każdy wątek, który Służby uważają za szkodliwy, i wylansować każdy, który jest Służbom potrzebny.
Do tematu: "człowiek się liczy, nie branża", dyskusja jest więc bezprzedmiotowa, a Świat wielobarwny. Bardzo wielu ludzi nie mogłoby zostać liderami zespołu The Doors nawet, gdyby prowadzili "trzeźwe życie", a nawet powiem Wam, że wielu prowadziło i nie zostało! ;] Za to mój kumpel jara od zawsze a zamknęli jego brata, i to za ojebanie jakiejś starej hawiry.
Idioci vs. Ci, Którzy Nie Oglądają Telewizji %->
Bardziej chodziło mi o to, że typowo szamańskie podróże rozwijają. Amfetamin, heroin i tym podobnych substancji nie uważam za wartościowe, ale myślę, że ludzie, którzy je ćpają też mają ciekawe życie.
Z dragami akurat jest tak, że na pewno robią życie ciekawym. Głównym problemem jest to, żeby nie uczyniły go na tyle ciekawym, że z okazyjnego ćpania robi się leczenie w szpitalu psychiatrycznym, bądź na odwyku. Ale są ludzie, którzy wolą zaryzykować niż wieść przeciętne życie.
A skoro uważacie, że dragi nie czynią życia bardziej kolorowym to czemu je bierzecie? Przecież to nawet widać, że jak się weźmie psychodelik to kolorki się zmieniają :)
I pamiętajcie, że życie ciekawe to nie to samo co życie szczęśliwe.
A ja pisałam, że dragi czynią życie ciekawym, a nie szczęśliwym.
A szaraczkiem na pewno nie jestem i wcale nie z powodu narkotyków, bo gdybym nic nie ćpała to też bym nic nie była. Ja jednak myślę, że najbardziej zaszkodziła mi samotność. Nie wiem, czy wy zdajecie sobie sprawę z tego, że jedynym człowiekiem, z którym się spotykam jest mój chłopak, a były takie czasy, że w ogóle z nikim się nie spotykałam. W sumie to ludzie przypisują dragom zbyt duży wpływ na psychikę. Szczerze powiedziawszy acodin niewiele mnie zmienił, ale dał mi dużo kolorowych przemyśleń :)
Bardziej chodziło mi o to, że typowo szamańskie podróże rozwijają. Amfetamin, heroin i tym podobnych substancji nie uważam za wartościowe, ale myślę, że ludzie, którzy je ćpają też mają ciekawe życie.
Z dragami akurat jest tak, że na pewno robią życie ciekawym. Głównym problemem jest to, żeby nie uczyniły go na tyle ciekawym, że z okazyjnego ćpania robi się leczenie w szpitalu psychiatrycznym, bądź na odwyku. Ale są ludzie, którzy wolą zaryzykować niż wieść przeciętne życie.
A skoro uważacie, że dragi nie czynią życia bardziej kolorowym to czemu je bierzecie? Przecież to nawet widać, że jak się weźmie psychodelik to kolorki się zmieniają :)
I pamiętajcie, że życie ciekawe to nie to samo co życie szczęśliwe.
A ja pisałam, że dragi czynią życie ciekawym, a nie szczęśliwym.
A szaraczkiem na pewno nie jestem i wcale nie z powodu narkotyków, bo gdybym nic nie ćpała to też bym nic nie była. Ja jednak myślę, że najbardziej zaszkodziła mi samotność. Nie wiem, czy wy zdajecie sobie sprawę z tego, że jedynym człowiekiem, z którym się spotykam jest mój chłopak, a były takie czasy, że w ogóle z nikim się nie spotykałam. W sumie to ludzie przypisują dragom zbyt duży wpływ na psychikę. Szczerze powiedziawszy acodin niewiele mnie zmienił, ale dał mi dużo kolorowych przemyśleń :)
chsn pisze:Nie chciałem Cię urazić. Po prostu to emanowało z Twojego posta.
Bardziej chodziło mi o to, że typowo szamańskie podróże rozwijają.
To kwestia metody. Albo masz metodę, dzięki której wszystko Cię rozwija, albo nie masz metody, i wszystko Ci szkodzi. Nie ma na świecie takiego leku na umysł, który pomoże bez jego właściwej współpracy.
A skoro uważacie, że dragi nie czynią życia bardziej kolorowym to czemu je bierzecie?
Jeżeli człowiek jest szczęśliwy, to wszystko co robi jest dla niego takim "bonusem" - coraz lepiej, coraz lepiej. Gdy człowiek jest nieszczęśliwy, i próbuje zewnętrznie zmienić ten stan rzeczy, i szuka czegoś, co uczyni go szczęśliwym, to nigdy mu się nie uda, co najwyżej osiągnie szczęście uzależnione od pewnych okoliczności, i gdy one znikną, znowu będzie nieszczęśliwy.
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
