think about it again
Spliffff pisze:jednym z lepszych sposobów na zgage jest mięta i zasady jak np sok z cytrosow czy ogolnie owoce i warzywa. w takim srodowisku nowotwory rowniez nie maja szansy na rozwoj wiec mysle ze warto jesc pol na pol z owocami itp.
jakie, Ty masz pojęcie?? dawno nie czytałem takich bzdur, jeśli ktoś cierpi na zgagę, to powinien szczególnie unikać rzeczy których wymieniłeś. Mięta, to raczej na niestrawność, bo zwiększa wydzielanie soku żołądkowego, soki z cytrusów (i każde inne soki) wyjątkowo ryją żołądek, tak samo, jak surowe warzywa i owoce. Raczej należy łyknąć ranitydynę, albo lepiej jakiś "prazol" (obojętnie jaki), np omeprazol. A jeśli to lekka zgaga, to wystarczy rennie, albo manti, ale te "leki" są doraźne, i zawierają miętę, co jest złym pomysłem dla użytkowników leku, ale dobrym dla producenta, bo chory będzie go więcej spożywał..
Laryngolog powiedział mi, że jedną z przyczyn zgagi jest wykonywanie różnych codziennych czynności będąc głową w dół, schylając się itd - więc lepiej usiąść albo przykucnąć :)
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.