Witam! Na hyperrealu jestem od niedawna, ale sporo tematów już przeczytałem lecz nigdzie nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanie. A mianowicie chciał bym rozpocząć przygodę z psychodelikami i nie wiem od czego zacząć. Zastanawiałem się nad gałką, 4-HO-MET, 4-AcO-DMT, 2-ce i wieloma innymi substancjami. Sporo czytałem o psychodelikach, ale szczerze powiedziawszy za chuja nie wiem co wybrać. Proszę was doświadczonych psychonautów o radę! :finger:
lost myself in every way
http://www.youtube.com/watch?v=1i-L3YTe ... ture=share
chsn pisze:Grzyby.
Szpadyzor pisze:Na grzyby musiał bym jeszcze trochę poczekać.chsn pisze:Grzyby.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
