Mya pisze:wszyscy, którzy wypowiadają się na tym forum ze słowem 'umiar' się zetknęli, bo jego brak prowadzi albo do odcięcia internetu, albo do rychłego zgonu.Qlimax 89 pisze:Nie obrażając nikogo myśle, że na tym forum duża część użytkowników nigdy nie spotkała się ze słowem umiar...
Tyle, że mówisz teraz o 'umiarze' na dłuższą mete bo umiar na krótki dystans to jednak różnica, a mi bardziej o to chodziło...
Jeśli wiesz co mam na myśli z umiarem na krótszą/dłuższą mete ;-)
Jezus pisze:Pozwolę sobie zmienić nazwę wątku na "Granice zdrowego rozsądku"
Utratą wszelkich granic jest doprowadzenie do fakty, gdy wszystko jest podporządkowane pod ćpanie - zarabiasz tylko z ambicją upierdolenie się za zarobione pieniądze, DOM to nie miejsce wypoczynku, a miejsce nie kończącego się upierdolenia, gdy ma się już wyjebane na przypały, obowiązki latają Ci koło nosa i zaniedbujesz pracę (ale olewasz ją zupełnie, bo na tę chwilę akurat kase masz, będziesz się martwił jak jej nie będzie). Mam na myśli jaskrawe zatracenie myślenia perspektywicznego, do bólu carpe diem.
Ale w jednej sprawie są na pewno zgodni
Że trzeba mieć miejsce w którym można się rozjebać
Ostro zabalować a później wszystko sprzedać
Znalazłam wdzięczny polski odpowiednik pojęcia "responsible drug usera".
Rozważny dysponent używek.
.M pisze:Właściwie jeżeli ktoś świadomie rezygnuje z normalnego życia, by leczyć weltschmerz na dworcu, to stosuje po prostu swój własny umiar, dostosowany do takiej, a nie innej postawy życiowej, to jest dla niego dobre.
wydaje mi sie, że większość ćpunów na dworcu, ba, w ogóle większość ćpunów, nie zaczęła ćpać by zabić weltschmerz.
tehacek pisze:imo gówno prawda..M pisze:Właściwie jeżeli ktoś świadomie rezygnuje z normalnego życia, by leczyć weltschmerz na dworcu, to stosuje po prostu swój własny umiar, dostosowany do takiej, a nie innej postawy życiowej, to jest dla niego dobre.
wydaje mi sie, że większość ćpunów na dworcu, ba, w ogóle większość ćpunów, nie zaczęła ćpać by zabić weltschmerz.
To tak jak z ludźmi o przekonaniach religijnych innych niż nasze. Skoro im dobrze ze swoja wiarą, bo z jakiegoś powodu jej potrzebują, to nie ma sensu się wpieprzać i wyskakiwać ze swoimi poglądami. Niech każdy wybiera, co dla niego najlepsze i co dla niego jest umiarem.
a chodzilo mi o
Każdy miał swój indywidualny powód, dla którego chciał się wpierdolić.
bycie cpunem, ktory wie ze jest cpunem i zyje jak cpun, to krzyz a nie sposob na radzenie sobie z czymkolowiek.
pulapka z ktorej trudno uciec.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

