Więcej informacji: Ayahuaska w Narkopedii [H]yperreala
Może macie doświadczenia z tego typu miksturami? Zawsze możecie pisać o swoich opiniach nt. różnic prawdziwej aya (której receptur też jest sporo), a alternatyw (także nielegalnych, jak tych opartych o rutę stepową).
Banisteriopsis caapi + Psychotria viridis (tutaj zawdzięczam wiele wspaniałemu Currandero)
Resztę montowałem sam:
DMT + moklobemid
DPT + moklobemid
Mimosa hostilis + moklobemid
Mimosa hostilis + Peganum harmala,
Z czego pierwsza Aya podchodzi mi najbardziej. Wynoszę z niej najwięcej i na niej poprzestanę. Wielkie nadzieje pokładam w Peyotlu - do niego wciąż się przygotowuję pierwszą Aya.
Ogólnie książkę można napisać. Kiedyś będę trzeźwy przez dłuższy czas ;-) to postaram się rozwiać co niektóre sprawy. Sorry za chaos w poście...
Na chwilę obecną tyle.
pzdr
Jeśli złapią Cię z wyekstrahowanym DMT to będą mieli w nosie, czy ekstrahowałeś to ze swojej szyszynki, czy kupiłes od dilera ;)
Natomiast legalny roślinny komponent siły to już trudniejsza sprawa. Jeżeli podchodzisz do tego tak , że skuteczna inhibicja mao to wszystko czego potrzebujesz, to te moklocośtam powinny się sprawdzić. Chociaż ich na pozamedyczny użytek zdobywanie tez legalnym nie jest ...
Informacje nt. tej rośliny zaczerpnąłem tutaj:
http://forums.ayahuasca.com/phpbb/viewt ... a591558736
pindyjski pisze:Są leki bazujące na wyciągu z buzdyganka, głównie na zwiększenie popędu :D
http://www.seedvendor.com/100-seeds-tri ... se100.html
pindyjski pisze:Nie czytałem, forum wymaga rejestracji. Nie piszą tam jak zdobyć?
http://www.seedvendor.com/100-seeds-tri ... se100.html
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.