Objawy, których nie ma:
1. Euforia (zostalo TYLKO pobudzenie. nie, że euforia jest mała lub trwa 5 minut - po prostu jej NIE MA)
2. Zwiększona temperatura ciała/potliwość - nic, wszystko w normie, nawet w dużych dawkach (1g przez 6h)
3. Zapach mefedronu w pocie - nic, dosłownie ZERO. Co ciekawe, w pocie zapach czułem tylko gdy używałem soli ze smartszopów - czysty mefedron NIGDY nie dawał mi tego efektu.
4. Bezsenność - nie ma problemu, mogę usnąć 20min po kresce o ile przed aplikacją jestem zmęczony.
Brałem mef w Wawie z minimum 5 źródeł (poza sklepami) także to raczej nie jest tak, że dostawca mnie w chuja robi.
Co może być problemem? Najbardziej chodzi mi o brak euforii (kompletny) a tolerancja nie mogła chyba pierdolnąć pod sufit przy używaniu nie wiecej niż 2-3g w tygodniu, co sądzicie?
na bank tolerancja, 2-3g w tygodniu to duzo, jak tak dalej bedziesz robil, to zjebiesz sobie zdrowie, przede wszystkim serce, ale tez glowa moze sporo ucierpiec.
Piszę zupełnie bez ironii, po prostu oparłem to na doświadczeniu z innymi substancjami. mj 20g w tygodniu nie robi wielkiego wrażenia. 10g w tygodniu amf (dawniej, od 2 lat nie tykam ścierwa) również. 20g mieszanek w tygodniu przepalić też wrażenia nie robi (przy dostepie po cenach rzędu 15zł za gram można było sie pobawić). W takim razie szykuje się przerwa.
Niemniej prosiłbym o odniesienie do wszystkich punktów mojego posta.
A smród w sumie ciekawa sprawa, raz śmierdziałem mefem ale to po dwch dniach z rzędu, okazjonalnie zapach nie występuje.
1. 100mg nosem - jest trochę fajniej, stymulacja wyczuwalna ale euforii brak
2. Kolejne 100mg nosem - jest jeszcze trochę fajniej, speed znów większy..euforii wciąż brak
3. Kolejne 100mg nosem - speed rozpierdala, EUFORII BRAK
4. Kolejne 100mg nosem - speed taki, że muszę się położyć i zamknąć oczy bo robi się ciężko fizycznie, euforii wciąż brak
I wtedy przerywam eksperyment.
Mówimy o 400mg na przestrzeni 50-60 minut. Chuj do dupy z takim ćpaniem.
Ps Po 3 dniach z rzędu po wywąchaniu 2.5g mefa - wciąż nim nie smierdzę ;-)
A wogole polecam suplementacje ALC, zwieksza produkcje dopaminy i intensyfikuje jej dzialanie, do tego 5-htp i po miesiacu jak przykurwicie to sie poczujecie jakbyscie pierwszy raz walili. s4s4s4s4 ;]
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
