Córka Bafometa pisze: Też nie lubie takich wkręt. Jaraliśmy kiedyś z typem, co jak tylko widział przejeżdzający samochód (niedużo ich się nawinęło bo to była uliczka na koncówce miasta) to taki wystraszony pierdolił, że to tajniaki. Palenie z takimi ludzmi może wkurwić
Córka Bafometa pisze: Też nie lubie takich wkręt. Jaraliśmy kiedyś z typem, co jak tylko widział przejeżdzający samochód (niedużo ich się nawinęło bo to była uliczka na koncówce miasta) to taki wystraszony pierdolił, że to tajniaki. Palenie z takimi ludzmi może wkurwić
Procentee pisze: Coś jest w tych obrzędach katolickich, że potrafią zepsuć fazę. Mam niedaleko bloku taki garaż z widokiem na więzienie, a 50 metrów od tego garażu jest cmentarz. Jaram sobie często za tym garażem, miejsce bezprzypałowe, na skraju osiedla. I nie raz już mnie z równowagi wytrąciło 'dobry Jezu, a nasz Panie..'. Ja tu uhahany, a tam smęty. Już nawet się zastanawiałem kiedyś aby wysłać list do Watykanu, aby zmienili te obrzędy pogrzebowe. Uczta i balety na cmentarzu, z okazji doznania wiecznego zbawienia umarlaka. Można było się czasem na coś załapać
![]()
;)
Żeby nie było offtopingu, to dodam jeszcze, że często psuje mi fazę sytuacja, jak ktoś się zjara, a później nie odzywa się ani słowem. Chyba po to jara się w grupie, aby każdy wniósł coś od siebie do klimatu. A nie taki zamulatorek się zjara, i tylko materiał zmarnuje swoją zamułowatością. Jak chcę zamulać, to niech dobierze podobnego sobie osobnika i niech sobie gdzieś kontemplują. Jeszcze jak się jara w kilka osób, to zawsze można z kimś innym pokręcić bekę, ale będąc sam na sam z takim zamulaczem to jest kurwa koszmar. Możesz ciągle coś do niego nawijać, a go nawet nie będzie stać na to, aby odpowiedzieć co o danej rzeczy sądzi. Dla własnego dobra tacy ludzie powinni sobie jarać z podobnymi typami bądź solo.
Ja nie lubię, jak ze zbiorowego palenia zrobi się zbiorowe siedzenie przed kompem, przeważnie komp, to koniec dobrej imprezy, śmieszne, we własnym pojęciu filmiki można pooglądać samemu, ludzie zbierają się po to, by pogadać i pobawić, a nie patrzeć w pudło.
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).