Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
ODPOWIEDZ
Posty: 75 • Strona 4 z 8
  • 97 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Lechu44 »
Córka Bafometa pisze:
Też nie lubie takich wkręt. Jaraliśmy kiedyś z typem, co jak tylko widział przejeżdzający samochód (niedużo ich się nawinęło bo to była uliczka na koncówce miasta) to taki wystraszony pierdolił, że to tajniaki. Palenie z takimi ludzmi może wkurwić
Dokładnie. Jeżeli ktos pierdolnie takie cos ze jada tajniaki to najaranemu w sekunde pada cały system pewnosci siebie i nie ma szans juz na spoko fazke:(
Uwaga! Użytkownik Lechu44 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 95 / 1 / 0
Córka Bafometa pisze:
Też nie lubie takich wkręt. Jaraliśmy kiedyś z typem, co jak tylko widział przejeżdzający samochód (niedużo ich się nawinęło bo to była uliczka na koncówce miasta) to taki wystraszony pierdolił, że to tajniaki. Palenie z takimi ludzmi może wkurwić
Wiem coś o tym, mój ziomek tak ma niestety %-D. Mi faze zawsze niweluje jedzenie, choćbym wziął małego gryza batona-już czuje, że schodzi ;( tak jakoś mam
Ostatnio zmieniony 29 maja 2010 przez wiaderko, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 3854 / 316 / 0
Spotkać jakiegoś najebanego idiotę z 'pijacką gadką'.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 488 / 7 / 0
Ostatnio sobie palę z ziomkami dżoja w parku. Cieplutko, godzina ok. 21. Nagle z sąsiedniej alejki nadciąga około 100 babć moherowych z księdzem drącym się do głośnika: amen maryjo amen %-D i z posągiem matki boskiej. Poczuliśmy się co najmniej dziwnie, najlepsze, że nasz dżoj niezbyt wyglądający na papierosa nikogo nawet nie zainteresował.
Trzeźwość to jeden z alternatywnych stanów świadomości.
  • 368 / 10 / 0
Też miałem jakąś pielgzymkę czy cuś pół miasta łaziło po ulicy ja szedłem w przeciwną stronę ze zgrzewką piwa i paroma jointami w kieszeni nie zepsuli mi fazy (alegoria mojego istnienia). Jedzenie natomiast jak najbardziej ją psuje.
I była tam też trzecia grupa więźniów. Ci patrzyli się na ciebie. Patrzyli się na ciebie jakby nie tylko chcieli wciągnąć cię do swojej celi i zrobić z tobą rzeczy patrzyli jakby chcieli zjeść i wysrać twoją duszę jakbyś był niczym.
  • 3854 / 316 / 0
Coś jest w tych obrzędach katolickich, że potrafią zepsuć fazę %-D . Mam niedaleko bloku taki garaż z widokiem na więzienie, a 50 metrów od tego garażu jest cmentarz. Jaram sobie często za tym garażem, miejsce bezprzypałowe, na skraju osiedla. I nie raz już mnie z równowagi wytrąciło 'dobry Jezu, a nasz Panie..'. Ja tu uhahany, a tam smęty. Już nawet się zastanawiałem kiedyś aby wysłać list do Watykanu, aby zmienili te obrzędy pogrzebowe. Uczta i balety na cmentarzu, z okazji doznania wiecznego zbawienia umarlaka. Można było się czasem na coś załapać %-D
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 14 / / 0
dla mnie najgorsze na fazce jest to jak mnie ktoś znienacka wystraszy np. skradając się za mną przechodzi mi wtedy w 50% :-/
    It's nice to be important, but it's more important to be nice
  • 35 / 1 / 0
Procentee pisze:
Coś jest w tych obrzędach katolickich, że potrafią zepsuć fazę %-D . Mam niedaleko bloku taki garaż z widokiem na więzienie, a 50 metrów od tego garażu jest cmentarz. Jaram sobie często za tym garażem, miejsce bezprzypałowe, na skraju osiedla. I nie raz już mnie z równowagi wytrąciło 'dobry Jezu, a nasz Panie..'. Ja tu uhahany, a tam smęty. Już nawet się zastanawiałem kiedyś aby wysłać list do Watykanu, aby zmienili te obrzędy pogrzebowe. Uczta i balety na cmentarzu, z okazji doznania wiecznego zbawienia umarlaka. Można było się czasem na coś załapać %-D
spróbuj tego: http://www.youtube.com/watch?v=RYtUMBLWUec

;)
  • 3854 / 316 / 0
To chyba jakby chowali jakiegoś weterana amfetaminy. Mogli by chować ludzi przy jakimś lajtowym, jamajskim riddimie :-D .

Żeby nie było offtopingu, to dodam jeszcze, że często psuje mi fazę sytuacja, jak ktoś się zjara, a później nie odzywa się ani słowem. Chyba po to jara się w grupie, aby każdy wniósł coś od siebie do klimatu. A nie taki zamulatorek się zjara, i tylko materiał zmarnuje swoją zamułowatością. Jak chcę zamulać, to niech dobierze podobnego sobie osobnika i niech sobie gdzieś kontemplują. Jeszcze jak się jara w kilka osób, to zawsze można z kimś innym pokręcić bekę, ale będąc sam na sam z takim zamulaczem to jest kurwa koszmar. Możesz ciągle coś do niego nawijać, a go nawet nie będzie stać na to, aby odpowiedzieć co o danej rzeczy sądzi. Dla własnego dobra tacy ludzie powinni sobie jarać z podobnymi typami bądź solo.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 190 / 6 / 0
Czasem ktoś ma tak, że woli sobie posiedzieć w grupie, a się nie odzywać. A co do niegadania sam na sam-to faktycznie, nie lubię tego, chyba, że to osoba, którą dobrze się zna, z którą można pomilczeć, a nie jakaś losowa.


Ja nie lubię, jak ze zbiorowego palenia zrobi się zbiorowe siedzenie przed kompem, przeważnie komp, to koniec dobrej imprezy, śmieszne, we własnym pojęciu filmiki można pooglądać samemu, ludzie zbierają się po to, by pogadać i pobawić, a nie patrzeć w pudło.
ODPOWIEDZ
Posty: 75 • Strona 4 z 8
Artykuły
Newsy
[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.