- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
A sertralina to też SSRI... :nuts:
Chodzi mi właśnie o interakcje amfetaminy i danego ssri czyli sertraliny, bo każdy może trochę inaczej reagować
Camilleri pisze:Wszystko zależy od kolejności. Jeśli najpierw weźmie się prozac(lub prowadzi nim terepie) to MDMA nie zadziała, bo kanały będą zablokowane. Jeżeli natomiast wpierw weźmiemy MDMA, a za jakiś czas SSRI faza znacząco się przedłuży, bo serotonina dłużej zostanie w przestrzeni międzysynaptycznej.lucyper2 pisze: Blokując wychwyt zwrotny serotoniny blokujesz działanie MDMA. To ma swój sens i mam to zagadnienie w jednej książce dokładnie rozpisane. Ale cóż, jest 4:30 am i nie będę teraz tego szukał i opisywał.
2008 cze 13, 18:32 / scalono - surv
Dobra, sam to sprawdziłem, Zjadłem 4 średniej jakości krążki, które po pewnym czasie zagryzłem 50mg sertraliny. Różnicy w działaniu raczej nie stwierdziłem.
NIECH ŻYJE!!!
Be the plague in their society
Be the one, they'll call tragedy
Hegemon_Krwawy@safe-mail.net
Hegemon_Krwawy pisze: Dobra, sam to sprawdziłem, Zjadłem 4 średniej jakości krążki, które po pewnym czasie zagryzłem 50mg sertraliny. Różnicy w działaniu raczej nie stwierdziłem.
Camilleri pisze: Wszystko zależy od kolejności. Jeśli najpierw weźmie się prozac(lub prowadzi nim terepie) to MDMA nie zadziała, bo kanały będą zablokowane. Jeżeli natomiast wpierw weźmiemy MDMA, a za jakiś czas SSRI faza znacząco się przedłuży, bo serotonina dłużej zostanie w przestrzeni międzysynaptycznej.
Nie wiem czy mozna porównać ten stan do koksu.Nie miałem z koka dużo do czynienia,i dlatego nie moge określić jakiej ona była jakości,ale w kazdym bądź razie bardziej odpowiada mi ten mix,który moge porównać troche do bardzo dobrej metamfetaminy lub do pierwszych kresek w życiu (łezki łezki nawet czasem :) )
Nie wiedziałem co to jest, więc ledwo dałem rade przeżyć nie mając świadomości, że opieram się senności która chce mnie zabrać z tego świata.
[24 lut 2011, 19:34]
Ja miałem, efectin z opiatami luz, troche słabiej robiła mnie koda na początku ale potem miałem wrażenie, że jest normalnie, amfetaminy się bałem ale w końcu na SSRI zarzucałem wszystko a to prawie to samo, więc i feta poszła. Nic się nie stało faza normalna, zjazd normalny.
Zastanów się tylko co ci jest właściwie, że musisz brać SNRI może przez chorobę nie powinieneś ćpać.
Powód: Scalono.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami
Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.
