Ja na Twoim miejscu bym poszedł bo w przeciwnym razie sąd może, ale nie musi odwiesić wyroku. Spójrz na te przepisy:
Art. 72. § 1. Zawieszając wykonanie kary, sąd może zobowiązać skazanego do:
1) informowania sądu lub kuratora o przebiegu okresu próby,
2) przeproszenia pokrzywdzonego,
3) wykonywania ciążącego na nim obowiązku łożenia na utrzymanie innej osoby,
4) wykonywania pracy zarobkowej, do nauki lub przygotowania się do zawodu,
5) powstrzymania się od nadużywania alkoholu lub używania innych środków odurzających,
6) poddania się leczeniu, w szczególności odwykowemu lub rehabilitacyjnemu, albo oddziaływaniom terapeutycznym lub uczestnictwu w programach korekcyjno-edukacyjnych,
7) powstrzymania się od przebywania w określonych środowiskach lub miejscach,
7a) powstrzymywania się od kontaktowania się z pokrzywdzonym lub innymi osobami w określony sposób,
7b) opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonym,
8) innego stosownego postępowania w okresie próby, jeżeli może to zapobiec popełnieniu ponownie
przestępstwa.
Art. 75.
§ 2. Sąd może zarządzić wykonanie kary, jeżeli skazany w okresie próby rażąco narusza porządek prawny, w szczególności gdy popełnił inne przestępstwo niż określone w § 1 albo jeżeli uchyla się od uiszczenia grzywny, od dozoru, wykonania nałożonych obowiązków lub orzeczonych środków karnych.
Jakby nie patrzeć Twoja sytuacja idealnie tu pasuje. Dla mnie to byłoby za dużo ryzyko, żeby pozwolić sądowi decydować. Mam nadzieję, że nie będziesz miał problemów z tego powodu
po 1 nie MA PRZYMUSOWEGO LECZENIA ODWYKOWEGO takiego jak my myślimy czyli Monar na siłę nie tu musisz się zgodzić pod większym bądź mniejszym naciskiem sądu matki etc
ubezwłasnowolnienie hujowa sprawa a jako ćpun masz to jak w banku ze sąd to zarządzi o ile opiekunem prawnym będzie matka to pół biedy miałbyś szanse wyjść z "przymusowego leczenia" czyli pewnie internacja w psychiatryku ale będąc ubezwłasnowolnionym nie ma znaczenia bo o wyjściu decyduje i tak opiekun prawny ty w takiej sytuacji nie masz już nic do powodzenia jesteś na łasce
cukruj matce bo jak cie ubezwłasnowolni to już przejebane do końca życia za byle gówno będziesz siedział w psychiatryku dlugiii czas
e:
czasami zdarza się ze komuś się "zapomni" bądź opiekun prawny nie będzie chciał to siedzisz do końca życia jebany neuroleptykami w takich dawkach że nie wiesz o świecie .. .
pachwina otwarta
cpanie jak tlen
pierwsza mysl
i pierwszy krok
chwiejne schody
stoję poluje na jelenia
dawno uciekly ostatnie marzenia
Der Reichsspritzenmeister
Matka grozi mi możliwością przymusowego leczenia odwykowego, a następnie przymusowego pobytu w ośrodku leczenia uzależnień jeżeli nie będę czysty. Poprzednia jej próba nie wypaliła, bo podobno narkomana nie można przymusowo skierować na leczenie chyba, że zostałbym ubezwłasnowolniony na jej wniosek, czego oczywiście nie chciała, bo musiała by odpowiadać za wszystkie moje czyny, wyrządzone szkody.
Tym razem twierdzi, że w czasie nadzoru kuratora, to on może załatwić mi przymusowe leczenie, na podstawie jej relacji. Czy to w ogóle jest możliwe? Czy kurator sądowy może decydować o tym czy ja będę ćpał czy nie? Nie chcę mi się w to wierzyć, ale wolę się dopytać, żeby móc spać spokojnie.
Coś z czym nikt nie godzi się..."
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.