grafit pisze: gdzieś po północy wziąłem około 350 mg i postanowiłem wrócić sobie do domu na piechotę (może 5 km). Niestety plan się nie powiódł, co parę metrów widziałem ludzi których nie było. A to jacyś kierowcy w zaparkowanych autach którzy okazywali się zwykłymi siedzeniami albo fotelikami dla dzieci; a to jakiś dwóch podpierających się pijaczków, którzy okazali się kupą śmieci :nuts: miałem tego dość, wziąłem taxi i hop do domu, gdzie znowu sniff, bo zaczęło schodzić.
grafit pisze: jak spałem w nocy zaraz po mefie tez masakra; co chwile się budziłem i mówiłem na głos do kogoś, bylem świecie przekonany ze siedzimy w parę osób i coś robimy, wybudzałem się co chwilę, stwierdzałem ze jestem sam w pokoju, szedłem spać dalej i tak w kolko
grafit pisze:dzisiaj z samego rana wziąłem jakieś 400 mg donosowo. wchodzi sobie, wchodzi, postanawiam się podnieść i rozejrzeć po pokoju. Wszystkie powierzchnie były pokryte jakimiś takimi długimi na około metr pełzającymi robaczkami (nie jak po typowych psychodelikach gdzie "robaczkami" są takie kulki małe pod wszystkim)
M3FJU pisze: Wątpie by to było przedawkowanie. Narkotyk po prostu wyostrzył emocje które już wcześniej w Tobie siedziały. Jak jest się dobrze nastawionym to wywoła słowotok i uczucie błogostanu, a jak źle to zamknięcie w sobie i wewnętrzną gonitwę myśli która przeradza się w swego rodzaju schizy. Wszystko zależy od człowieka.
Przy normalnych dawkach wątpię żeby mef robił schizy czy zamykał w sobie (wyjątek - miksy)... choć - biologiczne perełki ewolucji pewnie się znajdą ;-)
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Ja spotkałem osoby które przy waleniu mefa zamykają się w sobie i przeżywają główny efekt w stoickiej ciszy. No cóż ja mimo przeogromnej tolerancji nadal reaguję tak samo. Nawet jak nie czuję działania to mój organizm automatycznie poprawia swoje nastawienie.
M3FJU pisze: Ja spotkałem osoby które przy waleniu mefa zamykają się w sobie i przeżywają główny efekt w stoickiej ciszy.
Ale jest jedna sytuacja, że nie chce mi się z nikim gadać (nawet nie jestem za bardzo w stanie) - tak - zamykam się w sobie, wolę sobie posiedzieć, chwilę się ogarnąć, podelektować w samotności stanem, spalić na lajcie fajkę - to stan kiedy wciągnę 100mg+ - wtedy jest mocne pierdolnięcie i lekka psychodela - brak wtedy tchu na gadanie - tylko mega banan na ryju i czerpanie ekstazy każdym zmysłem.
Powiem wam tak - pojawiło się ostatnio coś negatywnego, ale występuje tylko powyżej kilku godzin ostrego mefienia - jest to pewna mała dawka agresji oraz kapryśność.
To pierwsze jest wtedy kiedy ktoś wyraźnie złamie jakąś zasadę - przykładowo kłamie, porusza temat tabu albo zmieni nutkę na chujową - sprawa do opanowania jak mefimy z dojrzałymi i inteligentnymi ludźmi.
Druga rzecz, to po prostu stworzenie sobie idealnych Settings, czyli przede wszystkim muzyka - wyobraźcie sobie szczytową fazę, a ktoś nagle wrzuca jakąś skurwiałą muzę - pojawia się złość i żądanie zmiany. Miałem i jedno i drugie nieraz, ale zawsze z moim towarzystwem się dogadam.
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Maskaradore pisze: To pierwsze jest wtedy kiedy ktoś wyraźnie złamie jakąś zasadę - przykładowo kłamie, porusza temat tabu albo zmieni nutkę na chujową - sprawa do opanowania jak mefimy z dojrzałymi i inteligentnymi ludźmi.
Druga rzecz, to po prostu stworzenie sobie idealnych Settings, czyli przede wszystkim muzyka - wyobraźcie sobie szczytową fazę, a ktoś nagle wrzuca jakąś skurwiałą muzę - pojawia się złość i żądanie zmiany. Miałem i jedno i drugie nieraz, ale zawsze z moim towarzystwem się dogadam.
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
