KingOfTheJungle pisze:To co powiedzieć o kolesiu, który na mefie samotnie ogląda pornusy grzebiąc se wibratorem w dupie i waląc dość niemrawego konia?Bez obrazy, brzmi żałośnie...
To dopiero brzmi żałośnie.
[dobre podsumowanie, a teraz wróćcie już państwo, proszę, do tematu przedawkowania, ok? ]
Pjaq pisze:Poszło bez trudu. Zaczęło wchodzi coraz fajnie coraz fajniej, ale poza typowymi efektami mefedronu zacząłem czuć jakby gorące igiełki powtykane w cała moją głowę oraz w okolicach kreglosłupa, skrajne zmiany temperatur i taki jakby swoisty bodyload czyli dziwne poczucie swojego ciała. Kolejną rzeczą które doświadczyłem były mocne oevy oraz takie jakby plamy ciemności w obrazie który widzisz- jakby ktoś na część twojego obszaru widzenia wylał atrament tworząc dużą plamę) non stop halucynacje słuchowe, takie dźwięki dziwne jak po niektórych trypt czy fen, nie zniekształcenia, klikanie jakby. Mnostwo klik klik w wysokich tonach wszędzie naokoło, dzwonienie i szumienie w uszach oraz mocne zmiany w widzianych kolorach (inna kolorystyka otoczenia). Mocna dezorientacja, problemy ze skupieniem się, nieostrość widzenia, olbrzymie odrealnienie, panika. Jakby lekkie omdlenia (tak jakbym miał zaraz zemdleć ale nie mdleje). Sprawdziłem ręką jak szybko serce bije - napierdalało niesamowicie szybko, nie pamiętam by kiedykolwiek wcześniej po czymkolwiek tak szybko mi biło ( a wielu rożnych substancji w swoim życiu wypróbowałem). Zdołałem się jedynie skoncentrować by wrzucić captopropil (beta-bloker) i zawinąłem ciasno w koc i kołdrę jako ze zaczęło robić się strasznie zimno (zapewne hipotermia). 20 minut minęło i już jest lepiej. Chujowe samopoczucie, ból głowy, ogólne osłabienie, źrenice powiększone jak nigdy dotąd po mefedronie i bilirubina mi podskoczyła znaczne (żółty odcień skóry na twarzy i żółtawe białka w oczach).
Jak przedawkuje mefa wykonuje około 3 oddechy na sekunde, bardzo głębokie, głośne i drżące. Całym ciałem mi rzuca jak przy padaczce. Nie jestem w stanie poruszyć żadną częścią ciała. Jest mi kurewsko zimno. Powiedzenie 'wezwij karetkę' jest niewykonalne. Oczywiście cały czas towarzyszy uczucie 'no i doigrałeś się chuju, zaraz zdechniesz'.
xzx
No właśnie w moim przypadku odczuwania przyjemności nie było, za to lęk i panika, aczkolwiek mogło to być spowodowane moją indywidualną reakcją na wychwyt zwrotny serotoniny (podobnie miewam po psychodelicznych fenyloetyloaminach z grupy 2C* oraz po 4-HO-MET - po innych tryptaminach już nie), na który reaguję swoistym lękiem napadowym.
Poza tym nietypowe były tak ogromnie nasilone halucynacje wzrokowe oraz pojawienie się mocnych halucynacji słuchowych. Ty też tak masz za każdym razem?
Ważne, że wypróbowałem w praktyce captopropil (który jest inhibitorem konwertazy, a nie jak napisałem wcześniej beta-blokerem) i rzeczywiście zadziałał (aż za mocno, bo niemal od razu zasnąłem, a cały następny dzień byłem tak osłabiony, że z ledwością się poruszałem - Kapo pisał mi, że łącząc captopropil z substancją moczopędną, jaką z całą pewnością jest mefedron, zwiększa dwukrotnie swoje działanie [captopropil], więc pół tabletki okazało się zbyt dużą dawką).
xzx
Obraz Ci skacze? Zmienione dźwięki? To lajcik.
Mi obraz nie skakał, ale wszędzie pojawiały się fraktale, i takie ciemne plamy w przestrzeni.
Do tego słyszałem dźwięki, których nie było (żadne przekształcenia dźwięków). Takie skrzekliwe klikanie o wysokich tonach, a słyszałem je tak jakby mi ktoś do uszu klikał, z żadnego konkretnego kierunku.
gdzieś po północy wziąłem około 350 mg i postanowiłem wrócić sobie do domu na piechotę (może 5 km). Niestety plan się nie powiódł, co parę metrów widziałem ludzi których nie było. A to jacyś kierowcy w zaparkowanych autach którzy okazywali się zwykłymi siedzeniami albo fotelikami dla dzieci; a to jakiś dwóch podpierających się pijaczków, którzy okazali się kupą śmieci :nuts: miałem tego dość, wziąłem taxi i hop do domu, gdzie znowu sniff, bo zaczęło schodzić.
jak spałem w nocy zaraz po mefie tez masakra; co chwile się budziłem i mówiłem na głos do kogoś, bylem świecie przekonany ze siedzimy w parę osób i coś robimy, wybudzałem się co chwilę, stwierdzałem ze jestem sam w pokoju, szedłem spać dalej i tak w kolko
dzisiaj z samego rana wziąłem jakieś 400 mg donosowo. wchodzi sobie, wchodzi, postanawiam się podnieść i rozejrzeć po pokoju. Wszystkie powierzchnie były pokryte jakimiś takimi długimi na około metr pełzającymi robaczkami (nie jak po typowych psychodelikach gdzie "robaczkami" są takie kulki małe pod wszystkim)
biorę parę miesięcy, ale takie coś to pierwszy raz...
no i to mało ważne w tym temacie, ale biorąc tak dużo i tak często euforii praktycznie nie czuć :P
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
