- wydajną
- przyjemną
Da się uczyć na fazie. Jeszcze za czasów licealnych nieraz czytało się głównie na polski i na historie na haju. Właśnie hista wchodziła zajebiście - wyobraźnia szalała wręcz. Gorzej z literaturą piękną, ale jeśli język był współczesny to było pięknie.
Tak więc na ziołowej fazie można kminić nauki humanistyczne, ale sposób to niewydajny (mało się pamięta), nieekonomiczny (idzie wolno), za to bardzo przyjemny, pod warunkiem, że człowiek w ogóle czyta, bo dzisiaj z tym jest problem.
Lubiłem to tak bardzo, że potem przez wiele lat nawet sam z siebie czytałem - Władcę Pierścieni, horrory erotyczne Grahama Mastertona albo Stephena Kinga.
Tak mnie naszła fala wspomnień, że chyba wrócę do tego i coś se zjarany poczytam.
Wyłącz ten komputer, włącz się sam.
Wyjeb ten internet, włącz se mózg
;-)
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Pilzenzeit, pilzenzeit, pilzenzeit...
comeback.Lucky.
We saw your eyes were closing."
Jednak jutro nie nadejdzie.
Zejście nerwów na egzaminach to podstawa ich zdania, a lepsza ganja niż benzodiazepiny, które upośledzają wydolność mózgu. Mówię o paleniu dzień wcześniej. Miałem 90% egzamów ustnych.
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
przy regularnym jaraniu pamiec dupieje i sie nie pamieta co sie uczyło, czy sie uczyło i co sie robiło w ogołe...
Parę godzin przed nauką albo przed snem - moim zdaniem w niczym nie przeszkadza. Ale już nauka pod wpływem mija się z celem...
ale co by nie bylo mj jest od tego zeby odpocząć od wszystkiego a nie używać jej do nauki ^^
@misstake mi sie tam jednak wydaje ze palacze mają troche bardziej zrytą pamięć i koncentracje niż "normalni" a to sie chyba najbardziej przydaje w nauce, nie..? jak pamięć masz porytą to nawet jak Cie lekcja interesuje to troche trudniej jest przyswoić material...
to mowi samo za siebie.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
