Skórka od banana? Ot to trzeba być zdesperowanym :/
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
Chociaż dla mnie, jako dekstrofanatyka w stanie spoczynku, to bardziej stawanie się "czymś" utraciwszy poczucie bycia człekiem, taka depersonifikacja.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
dysocjanty działają negatywnie na mózg - negatywnie w sensie blokują, hamują, itp. zaś to jest działanie pozytywne - zwielokrotnienie, przez co system poznawczy nie funkcjonuje prawidłowo, bo jest przeciążony nieprzefiltrowanymi informacjami.
powyższa rozkmina została opracowana po badaniach empirycznych, tj. spożyciu bielunia, i dwóch tragicznych dniach jego działania.
aha, przy okazji, wyróżniłbym depersonalizację psychotyczną i depersonifikację mistyczną. w pierwszym przypadku, przez upośledzenie pewnych funkcji mózgu (właśnie, dysocjacja), bądź utratą kontroli nad psychiką przez zażycie deliriantów (np benzydamina) od poczucia rozpuszczenia swojego ego przez poszerzoną, chociaz niespokojną (dmt, lsd, psylocybina) świadomość, bądź świadomość poszerzoną długotrwałą praktyką medytacyjną. ludzie nie widzą różnicy między jednym a drugim, a przecież przyczyny i skutki tych "przypadłości" są skrajnie inne - chyba, że zrównamy psychotyka, schizofrenika, oćpanego lekiem na kaszel człowieka z mistykiem, joginem, człowiekiem oćpanym świętymi grzybami czy lsd.
przepraszam za chaotyczną wypowiedź ale jestem conajmniej bardzo daleko od zwykłego stanu świadomości
Ad. psychodeliki vs. delirianty. Psychodeliki działają zupełnie inaczej, niż delirianty - zarówno farmakologicznie, jak i psychologicznie. To zupełnie inna klasa substancji psychoaktywnych. Co do kółeczek na wikipedii to ktoś błędnie przetłumaczył "hallucinogens" na "psychodeliki". Jedno i drugie to nie jest to samo. Zresztą z angielskiej wikipedii wyrzucono ten schemat, gdyż nie nadawał się do encyklopedii ze względu na swój nienaukowy charakter.
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
