Dyskusja na temat roślin z rodziny powojowatych, wykazujących działanie psychoaktywne.
Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1765 • Strona 32 z 177
  • 273 / 2 / 0
oczywiscie masz racje @pindyjski

Dodam jeszcze, ze ololiuqui jest z naciskiem na Ipomoea :)

Na dodatek profil alkaloidów lizerginowych w R. corymbosa jest mniej interesujący, chyba że np. dla migrenowców.
  • 1387 / 5 / 0
Zaciekawiłeś mnie trochę :D Masz jak podać szerzej rozpiskę substancji aktywnych i mniej aktywnych w różnych gatunkach powoju? Chyba że było to w "LSD..." tylko mi umknęło ;D
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 666 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: slim »
"Wysyłam Panu paczuszkę z nasionami Rivea corymbosa, znanymi także jako ololiuqui, które są popularnym narkotykiem Azteków".

jak dla mnie to mowi samo za siebie a nie ze dostal calosc jako ololiuqui. a to ze rozumiesz inaczej to jest norma. i nie spinaj sie tak bo sie jutro nie wysrasz. elo
Kto zrezygnuje z pewnego i podąży za niepewnym, straci pewne i niepewnego także nie dosięgnie.
  • 273 / 2 / 0
nie, nie mam takiej rozpiski. A może w sumie i gdzieś bym sie dokopał, bo mam off-line jedna ksiazke z analiza roznych podstawien pochodnych kwasu lizerginowego i które jak działają. I o ile wiem, Rivea zawiera pochodne działające w większym stopniu na rec. serotoninergiczne (bodaj 5-HT2) stąd działanie przeciwmigrenowe, zapewne takze zwezenie naczyn krwionosnych. Zreszta w wolnej chwili zerkne

http://www.erowid.org/plants/mushrooms/ ... tics.shtml

oo, ciekawy link i opisany profil alkaloidow

Inny cytat:
Ololiuqui [o lo' lee ou' ke] remained a mystery until 1941 when Harvard professor Richard Evans Schultes investigated the bindweeds or morning glories of Mexico, in particular, Christmasvine, Rivea corymbosa (=Turbina corymbosa (L.) Rafinsque) and heavenly blue, Ipomoea violacea Linnaeus.
Ostatnio zmieniony 05 marca 2010 przez machabeus, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1387 / 5 / 0
Dobrze @slim, Tobie starczy jedno zdanie, mi potrzeba przeczytać całą ksiazkę, wybacz.

Ty masz swoją argumentację, ja i @machabeus mamy swoją, nawzajem się nie przekonamy, każdy inny niech sam wnioskuje czyje argumenty do niego przemawiają bardziej.

W ogóle to po co dyskutujesz ze mną skoro szkoda Ci neta na takiego niedojrzałego gnoja jak ja? :D
slim pisze:
a to ze rozumiesz inaczej to jest norma. i nie spinaj sie tak bo sie jutro nie wysrasz. elo
A to chyba najlepiej o dojrzałości i poziomie dyskutującego świadczy, sory musiałem, lubię być upierdliwy :D

Btw. dzięki za linka, posiedzę i porozkminiam ;)
Ostatnio zmieniony 05 marca 2010 przez pindyjski, łącznie zmieniany 1 raz.
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 85 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: elian »
Abli:

Ja ostatnio jadłem zmielone nasiona tylko, te z MO właśnie, a że one są czymś przesiąknięte ( zapachem znaczy się, jak wszystko zresztą ) to ja po samym wąchaniu prawie wymiotuję i nie daję rady tego normalnie zjeść. No więc jak jadłem teraz niedawno, to wkurzyłem się, że mnie tak mdli, zapakowałem w kilka bombek z chusteczki i zjadłem i mówię Ci że dało radę i ładnie podziałało. Faktem że to 5 gram tylko, a do tego trochę MJ i w sumie grubo było, dlatego ciężko stwierdzić jaką moc miały te nasiona.

Z MO możesz śmiało zamawiać, działają z pewnością, tylko mdłości są okropne już przy 10g, ale jak wejdzie to poezja, warto. Muszę za jakiś czas wg zaleceń Kurwika spróbować 15 albo +15, wtedy pewnie naskrobię jakiś raporcik, ale to niech zrobi się cieplej, gdzieś w lesie czy na łonie natury.

Nigdy nie robiłem ekstraktu, bo zalecane były wyższe dawki, a mi się nie chciało bawić w rozpuszczalniki czy inne bajery, więc albo do wody i piłem (to też okropna sprawa w moim przypadku), albo najzwyczajniej w świecie jadłem. Ciężko powiedzieć który sposób efektywniejszy, za każdym razem inne dawki po prostu.
  • 1387 / 5 / 0
Jeśli chodzi o jedzenie - wsypcie to w jakiś gęsty soczek, powinno pójść dobrze ;)

A mdłości to sprawa bardzo indywidualna ;) Leżeć, leżeć i jeszcze raz leżeć imho receptą na sukces ;)
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 85 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: elian »
Ja próbowałem już, ale niszczą mnie te odrobinki nasionek :D w każdym razie, czego to się nie robi dla nowych doświadczeń i stanów odmiennej świadomości ;)

Zawsze można kupić kapsułki i w nie pakować powój, ale to więcej roboty niż z bombkami na przykład. I te mdłości to efekt tego zapachu ;) gdyby nie on spokojnie bym pił i jadł i wszystko... tylko on stoi na przeszkodzie :p Najgorsze jest to, że składniki Ubulawu, które zamówiłem też wydzielają ten sam zapach i z nimi jest też kłopot, ale tam przez sitko, zatykam jedną ręką nos i piję i gładko idzie jak nigdy :cool:
  • 1174 / 22 / 15
Nieprzeczytany post autor: WaWe »
Sorry za OT, ale też zauważyliście, a raczej poczuliście, że wszystkie przesyłki z MO, bez względu na zawartość, pachną tak samo? Dla mnie to jest przyjemny zapach etnobotaniki :D

PS - zamowilem wlasnie powój z MO, potem skrobnę coś
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1387 / 5 / 0
Zapach suszonych ziół z wyczuwalną zdecydowaną nutką damiany :)
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
ODPOWIEDZ
Posty: 1765 • Strona 32 z 177
Newsy
[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.