zrytyłeb pisze: Sulpiryd działa jedynie na receptory dopaminowe D2 Solian zas na D2 i D3 ot cała róznica
Bo mnie tez to bardzo ciekawi. Sulpiryd uważam za przezajebisty lek w małych dawkach (100 mg jednorazowo 200-400 na dobę). Stymulant idealny - bez euforii fakt, ale tez bez skutków ubocznych. Taka supertrzeźwość. I chciałbym sie spytac jaki jest w tym wypadku amisulpryd, bo jest bardzo drogi więc raczej nie planuje go brać, ale chciałbym wiedzieć jak sie różnią te leki (szczególnie bym prosił o porównanie małych dawek).
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
No i kwetiapina wyjątkowo nie wpływa istotnie na poziom prolaktyny i dlatego posiada mniej skutków ubocznych. Wiem to od lekarza i nie tylko.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
