Ps. W moim przypadku wyśmienicie sprawdza się benzo, jednak ich zażywanie na 100% znaczyć będzie dla mnie wjebanie się, i przekraczanie zalecanych dawek.
mało neuro i mało ssri - efekt może być dużo lepszy niż same z osobna (nie musi, ale szansa spora).
z neuro - jak wyżej, ew. abilify, kwetiapina
ale walczyć z chorobą na własną rękę też musisz
same leki wpędzą cię w marazm.
metodą prób i błędów wypracuj swoją najniższą dawkę aktywną (efekt nigdy nie będzie zajebisty, najlepszy jakiego możesz się spodziewać to o jeden schodek przed "zadowalający") i pracuj nad psychiką.
pozdro
Teraz wracam znowu do sertraliny i maxymalnej dawki 200 mg mam nadzieje ze cos pomoze
again and again
jak z tym walczyć? Kiedy staram się nie myśleć o jakiejś obsesyjnej dla mnie rzeczy, to te myśli atakują ze zdwojoną siłą... Dobrym dla mnie sposobem jest aktywność fizyczna, jednak czasem trzeba się wyciszyć i np. poczytać a wtedy dupa. Znowu wszystko wraca... Chyba mimo wszystko lepiej stosować leki niż dragi czy alko. Mniejsze zło. Nie umiem walczyć z czymś co jest częścią mnie. A pogodzić się również nie sposób.
Moj wspolnik ma OCD, dosc ciezki przypadek, potrafil sobie zszorowac skore z rak... I na jego przykladzie wlasnie opieram swoja wypowiedz.
Jedyne co mi pomogło (u mnie jedyną kompulsją jest chyba obżarstwo, w każdym razie to głównie obsesje nie dawały mi swego czasu żyć, zwłaszcza w nocy) i pomaga to ruszenie dupska i poustawianie pewnych rzeczy w życiu na właściwe miejsce, wtedy można się zabrać za pokonywanie lęków/natręctw/obsesji. Nie pozbyłem się problemu w 100%, ale znacznie załagodziłem przebieg moich obsesyjnych epizodów.
To faktycznie przemawia za terapią, choć osobiście nie zdecydował bym się na taki krok - nie potrafiłbym zaufać zupełnie obcej osobie w takiej sprawie.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.