Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
Toker pisze: Zastanawia mnie jak oni odrózniają kodeinę od heroiny na przykład, i po jakim czasie można te substancje odróżnić.
Jednak o ile wiem, te podręczne testy policyjne wykrywają tylko morfinę, tutaj nie bawią się w sprawdzanie konkretnych metabolitów, bo i po co. Jak poszperacie w necie, to znajdziecie stronę firmy, która oferuje specjalistyczne testy, które wykrywają poszczególne substancję (a jest ich tam dosyć dużo), jednak cen nie ma ale domyślam się, że tanie toto nie jest.
W mojej krwi wykryto (cytuję):
- kodeinę w stężeniu 342 ng/ml
- morfinę w stężeniu 20 ng/ml poniżej progu oznaczalności - i co do tego sam pan policjant powiedział, że ta morfina nie ma znaczenia i chodzi tylko o kodeinę.
Teraz pytanie czy kodeina jest środkiem odurzającym sama w sobie? Na pewno jest ze względu na to, że metabolizuje się w wątrobie do morfiny, ale można powiedzieć, że morfiny u mnie nie stwierdzono (wspomniane poniżej progu oznaczalności). Więc czy sama kodeina jest?
I przy okazji pytanie do jakiegoś znawcy chemicznego, wymienione wyżej stężenie 342 ng/ml, czemu to może odpowiadać? Tak w przeliczeniu na spożyte mg kodeiny.
No i jak widać - badanie wykaże wszystko osobno. Wszędzie czytałem, że czy to kodeina, czy to heroina, zawsze wyjdzie morfina. Jak widać nie.
// w ogole ile ty tej kody wziales ze poznali po tobie? Chyba spanikowales, bo innego rozwiazania nie widze.
Hurra, diese Welt geht unter
Wpsółczuję ci qqq111, bo jazda pod wpływem środków odurzających jest cholernie napiętnowana przez społeczeństwo, bo nawet nie wyobrażam sobie jak by mi było wstyd przed rodziną, znajomymi gdyby m isię takie coś przytrafiło, nie mówiąc już o konsekwensjach prawnych.
Trzymaj się i walcz.
Mastah pisze: Tez kiedys mialem mala stluczke. Wracalem z towarem do domu na wpol obsmarkany i osrany kichajac co 10
(...)
Zaczalem walic w kanal jeszcze na parkingu przed osiedlem gdzie kupowalem swoj towar.
kodziarz pisze:ja bym nie wsiadł po alkoholu w ogóle), po opio tak, pomijając hardcoreowe przypadki jak heroina i maksymalny nodding.
xzx
Warszawski Cpun pisze:To puknąłeś przed osiedlem i wracałeś na skręcie?Mastah pisze: Tez kiedys mialem mala stluczke. Wracalem z towarem do domu na wpol obsmarkany i osrany kichajac co 10
(...)
Zaczalem walic w kanal jeszcze na parkingu przed osiedlem gdzie kupowalem swoj towar.
kodziarz, na pewno duzo jest osob, ja bedac jedna z nich, ktore gorzej jezdzily bez hery. Na skrecie czlowiek nprawde jest niebezpieczny na drodze.
Mastah pisze: kodziarz, na pewno duzo jest osob, ja bedac jedna z nich, ktore gorzej jezdzily bez hery. Na skrecie czlowiek nprawde jest niebezpieczny na drodze.
Co do najbardziej niebezpiecznej akcji (mozecie mnie zjebac za to, należy mi sie) wziąłem 300mg kody i musialem gdzieś jechać. Cały czas walczylem z sennościa i jak stanąłem na światlach to zasnąłem... Kurwa, jaki bylem glupi, mam nadzieję, ze już nigdy nie bede prowadzil pod wpływem.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
