http://www.youtube.com/watch?v=LoXh9fSy6sc
:)
Hermann Hesse
No więc milcz, bo głupoty gadasz.
Więc milcz - po co pierdolisz? To stoi w sprzeczności z Twoim (LOL) DOŚWIADCZENIEM (LOL). Jednak gdy już piszesz, to staraj się, by Twoje wypowiedzi były spójne i zrozumiałe dla czytelnika - więc nie sadź np błędów rzeczowych.
Lol. Po pierwsze: czysta rzeczywistość jest irracjonalna - ponieważ racjonalizm, opierający się na słowach, nie jest w stanie idealnie zdefiniować rzeczywistości. Ergo, lepszym sposobem na "opisanie" niepoznawalnej rzeczywistości jest metoda irracjonalna, taka jak koan, czy sformułowanie piosenka jest piosenką.
Algebrę, to będziesz miał po feriach w szkole, mon. Rozpisałem Ci formalnie i logicznie stwierdzenie "Piosenka jest Piosenką" - nie jest to moje wyjaśnienie, zaczerpnąłem je z myśli buddyjskich logików, madhjamików. Jest na swój sposób genialne, ale trzeba mieć jakąś tam wiedzę, by je rozumieć, przede wszystkim rozróżniać rozpisy formalne od szkolnych działań algebraicznych.
Mckenna to zajebany w akcji hipis, który z wykrzywień swego mózgu uczynił piękną poezję. Nie brałbym go sobie na autorytet, wiele razy w swoich przemyśleniach traci trzeźwość sądów i daje się ponieść swoim schematom. Psyche ulega nadwątleniu przez ćpanie, a on ćpał naprawdę DUŻO.
feydewey pisze: A ja myślę, że logika jest ogromnie użyteczną sprawą w prowadzeniu swojego rozumowania.
Pierdolę bo mogę i lubię. Pomijając to, że to stoi w sprzeczności z moim doświadczeniem (a stoi, lol?) będę to robił tak długo jak zechcę, bo jebie mnie pielęgnowanie wewnętrznej spójności
No wiem, mam tak samo. Lecz istnieje różnica między samowolką mentalną, produkującą mnóstwo dialektycznego śmiecia, a dbałością o pisanie konkretów. Poćwicz. Pierdolenie raczej stoi w sprzeczności z doświadczeniem, chyba, że Twoje doświadczenie jest takie lol, że nie stoi. No, pewno tak jest...
Rzeczywistość nie jest ani racjonalna, ani irracjonalna, ir/racjonalny jest tylko człowiek vel obserwator (pomijam tutaj solipsystyczną interpretację Maji, bo mam wyjebane)
Nie o to chodzi. Rzeczywistość jest rzeczywistością (duża przerwa) i dalej -> jest niepoznawalna. Czyli nie da się jej poznać rozumowo. Irrationalis - nierozumowy. Skumaj różnicę znaczeniową między zdaniami:
Rzeczywistość jest kawałkiem sznurka, a Rzeczywistość jest czerwona. I rozumiejąc drugie zdanie: rzeczywistość jest irracjonalna.
Zaczerpnąłeś = przyjąłeś za swoje w tej "dyskusji". Zresztą, nawet najładniejsza parafraza "pustka jest formą, forma jest pustką [...]" nie zmieni tego, że to jest TWOJA interpretacja słów McKenny, a nie jego. Błędy rzeczowe się kłaniają.
Sorry, ale to nie ja popełniam błąd rzeczowy, tylko ty sofizmat, zarzucając mi błąd rzeczowy. Nie ciapkaj tak, rozmawiajmy konkretnie.
McKenna wypowiada się na temat Rzeczywistości. Wyraża to np mówiąc, song is a song. Nie ma się co tutaj wikłać w interpretacje - interpretuje się wiersz, a rzeczywistość raczej nie. Bardziej na miejscu jest raczej zabieg analizy jego słów przez pryzmat autora, jego wymęczonego przez dragi mózgu i skłonność do "popływu" w podniosłych "wykładach".
Do mnie pijesz z tym autorytetem? Chyba mnie z kimś pomyliłeś
@electrofreak: ja skłaniam się bardziej ku operowaniu "gołą" logiką. Filozofia analityczna w końcu gubi się w labiryncie interpretacji. Za dużo informacji do przetworzenia - dodaj to tego wspomnianą semantykę. Filozofia analityczna z pozoru jest bardziej dokładna w dążeniu do rozwiązania problemu, w praktyce drobiazgowość jej metod często gubi analityka i odwraca jego uwagę od meritum (analizując temat z wielu stron, by myśleć "wielowymiarowo", pomieszanie).
swoją drogą filozofia analityczna z wielowymiarowym myśleniem oddaje mniej więcej mój, lekko schizofreniczny, sposób myślenia i wielowątkowe równoczesne dialogi w głowie i po prostu mi "osobiście" odpowiada
ale znasz tw. Godla? żadna czysta logika nie może być kompletna syntaktycznie, wynika to już z samych właściwości zapisu logicznego...
No raczej. Zdaję sobie z tego sprawę. Więc mamy dylemat: używać czystej logiki nie komplikując nadmiernie rozważań i godzić się z możliwością niezupełności bądź sprzeczności (która ma miejsce zarówno w warstwie formalnej, jak i odniesieniu opisu do przedmiotu opisywanego), lub zagłębić się w analizę filozoficzną przedmiotu, poświęcając na to dwa razy więcej czasu i w końcu dojść do wniosku, że nie da się "uczciwie" wyczerpać tematu na tyle, by wykazać konkretne wnioski.
A gdy mam świadomość, że obie metody są niedoskonałe, to wybieram pierwszą, bo jest mniej kłopotliwa i czasochłonna, bardziej zwięzła i na małych "przestrzeniach" wystarczająca.
:-)
swoją drogą filozofia analityczna z wielowymiarowym myśleniem oddaje mniej więcej mój, lekko schizofreniczny, sposób myślenia i wielowątkowe równoczesne dialogi w głowie i po prostu mi "osobiście" odpowiada
No ja właśnie widzę tutaj zbyt wielkie pomieszanie i masę dualizmów. Chce, by moje rozumowanie było jak najjaśniejsze, najprostsze, najkonkretniejsze i najlepiej zrozumiałe. Chciałbym też, by tak działał mój umysł (ale nie jak maszyna, tylko spontaniczny, naturalnie "osiadający" we właściwej odpowiedzi umysł)
feydewey pisze: Mckenna to zajebany w akcji hipis, który z wykrzywień swego mózgu uczynił piękną poezję. Nie brałbym go sobie na autorytet, wiele razy w swoich przemyśleniach traci trzeźwość sądów i daje się ponieść swoim schematom. Psyche ulega nadwątleniu przez ćpanie, a on ćpał naprawdę DUŻO.
Czym się on się różnił od innych współczesnych filozofów ? Tym że jego przemyślenia płyneły bezpośrednio z "Tamtąd".
Muzyka jest niczym innym jak wibracją.
Świat wg. niektórych teorii (teoria spinu) także jest wibracją.
Może o to chodziło McKennie.
Jak zwykle wszystko rozbija się o interpretacje....
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.