Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 57 • Strona 3 z 6
  • 3490 / 56 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
Już było pisane: psylocybina jest dosyć odporna na temperatury, do 160paru stopni na luzie. Psylocyna za to bardzo łatwo się utlenia, a wyższa temperatura przyspiesza ten proces. Nasze krajowe łysice możesz bez problemu gotować, smażyć, herbacić i opiekać w nie za wysokiej temperaturze.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 7 / / 0
...czyli wszystko jasne.nastepnym razem zapodam wywar z lysiczek.z tego co zrozumialem nie ma znaczenia czy beda parzone czy troche podgotowane.merci :D
  • 1316 / 234 / 0
Nieprzeczytany post autor: trydzyk »
A ta degradacja psylocyny ma jakieś duże znaczenie?
Jesteś ćpunem? Znasz polski? Umiesz pisać? Napisz raport dla neurogroove!
Spoiler:
  • 460 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kasztaniak »
Niezbyt. Bardzo mało jej w łysicach. Nie zauważyłem spadku mocy wywaru z grzybów, w porównaniu ze świeżymi z tego zbioru.
Trans-atlan-cycki!

Pilzenzeit, pilzenzeit, pilzenzeit...
  • 136 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: bamboclat »
W suszonych łysicach psylocyny nie ma wcale. W świeżych jest niewiele dlatego po zjedzeniu świeżych jest troszkę inaczej niż po suszonych.

Co do herbatki to polecam zrobić tak:

grzybki w kubku zalewasz sokiem wyciśniętym z całej cytryny, czekasz 20 minut po czym zalewasz to wrzątkiem (możesz wrzucić torebkę z ulubioną herbatką wcześniej), cytryna 'zamienia' psylocybine w psylocyne więc masz więcej aktywnego składnika i teoretycznie powinno wejść bardzo szybko i mocno skracając nieprzyjemny bodyload i dolegliwości żołądkowe :) pozdrawiam
"Co za farmazony szczelasz. Wiesz kto to był Frank Dux. Gościu walczył w kumite i sklepał ruwno wszystkich ryżowpierdalaczy jak sie nie znasz to idź stond"

Wróciłem ziomeczki i mam się dobrze.
  • 1316 / 234 / 0
Nieprzeczytany post autor: trydzyk »
A dawkowanie jest takie samo jak przy zwykłym jedzeniu? I po raz kolejny (chyba) spytam - czy naprawdę te grzyby czymś różnią się od kurek i pieczarek, że powodują "dolegliwości żołądkowe"?
Jesteś ćpunem? Znasz polski? Umiesz pisać? Napisz raport dla neurogroove!
Spoiler:
  • 5299 / 106 / 0
Nieprzeczytany post autor: pilleater »
"Ta, bo efekty właściwe to otrucie a uboczne faza". Nie wiem czym są dolegliwości spowodowane, być może tak po prostu wygląda load tryptamin zawartych w grzybach, a może coś innego wywołuje dolegliwości. A może to zła karma? Wydaje mi się, i tejże opcji daję największe szanse - są po prostu ciężkostrawne
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 1067 / 206 / 0
Nieprzeczytany post autor: czajnikof »
Mówicie o łysiczkach? Trochę ich zjadłem, może nie na prawdę hurtowe ilości, ale było parę wspólnych chwil. I nigdy nie miałem problemów z żołądkiem. Co innego przy innych mózgotrzepach, typu bdf albo doc.
I don't do drugs. I am drugs.
  • 5299 / 106 / 0
Nieprzeczytany post autor: pilleater »
Nie. Mielilimy na myśli metalowe czajniki :cheesy: Ja też na ogół ogólnie nie mam problemów z grzybocybiną, są czasami pewnie "ale", które do burczenia ma żołądek. Jesteś już tak przezarty chemią, że grzybowy load nie robi na Tobie większego wrażenia %-D

Zauważyłem, że na ogół ogólnie świeże chamsko się tarabanią do mózgu. Perhaps być może wynika to z pomyłki z innymi zibenami, wyglądającymi pozornie na łasice lancetowate. Zresztą, warto dostać w dupę by się później nacieszyły oczy i przede wszystkim musk
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 7 / / 0
Nieprzeczytany post autor: cerbeer »
nie wiem jak koledzy ale ja mowie o lysiczkach-nie ma innej mozliwosci :)...zaczepiajac zas o temat dolegliwosci bebechow to musze dodac ze w moim wypadku nie sa one wielkie ale wyczuwalne.po 40 minetach nie ma po nich sladu,jest za to cos innego :D ... kilku z Was pisalo ze wlasnie zaparzenie gribow skraca wejscie i dlatego zapytalem po raz kolejny o herbatke z lysic.znam ludzi ktorzy strasznie panikowali wlasnie poprzez to dziwne wchodzenie gribow a jak wiadomo taki wkret na poczatek moze nie byc najlepszym wejsciem :D...to tyle.nastepnym razem zapodam magiczny wywar,zamiast wdupcac kikuty :)
ODPOWIEDZ
Posty: 57 • Strona 3 z 6
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.