Chaotka, ty potrzebujesz psylocybiny!!!
Akodeen - może masz rację, ale nie wszyscy umieją znaleźć grzyby xD Mnie to nawet szukanie borowików męczyło, a co dopiero łysiczek. Choć przyznam, że mi się faza acodinowa od początku średnio podobała i czułam, ze to nie dla mnie xD Chociaż wcześniej to chyba miałam plateau sigma i dlatego było takie mroczne, bo ostatnio przestałam dorzucać i moje fazy po Aco zrobiły się pogodniejsze ;P Ale tak ogólnie to ja od zawsze gustowałam w psychodelikach-moim-zakazanym-owocu bardziej niż w dostępnym DXM xD
Chaotka pisze: Ale tak ogólnie to ja od zawsze gustowałam w psychodelikach-moim-zakazanym-owocu bardziej niż w dostępnym DXM xD
Chaotka pisze: Pilleater, no ale chyba nie powiesz mi, że warto wydawać pieniądze na papierosy? To chyba najgłupsza używka świata. Nie dość, że śmierdzą, uzależniają, są niezdrowe to na dodatek nie dają właściwie żadnej fazy... Paliłam parę razy w życiu i zawsze była to dla mnie męczarnia... Więc raczej unikam tej używki.
Od jutra rzucam.
Akodeen pisze: Mnie od dexa wyleczyły stestowane pierwszy raz w tym sezonie grzybeczki. Na fazach grzybowych zdalem sobie sprawe, ze tak naprawde faza deksowa to jedno wielkie zatrucie organizmu. Po huj wpierdalać tyle chemii, skoro można sie zfazować pokarmem, spacerem i świeżym powietrzem :) Od tamtej pory zadlem tylko raz 300 mg + palenie i raz 150 mg + 15 łysic z MAOi w tym tygodniu. Co prawda ta druga faza świetnie pomogła mi na zakończenie sezonu grzybowego i jak na razie zero ako w planach, acodin nie ma nic ciekawego do zaoferowania, kiedy zjadlo sie grzybki.
Chaotka, ty potrzebujesz psylocybiny!!!
Podczas fazy czuje sie jakbym lezal sparalizowany + goraczka 45stopni.
Jednak w dexie zajebiste sa CEV'y i chyba nikt sie nie sprzeciwi, bo jedne z najlepszych jakie widzialem. No i ta mistycznosc przy dawkach 400/450mg gdy sobie chodzimy po domku/miescie i odkrywamy nowy-stary swiat.
DEXowi do psychodelikow to raczej jeszcze kawalek. Ja sobie cenie psychodeliki, za rozkminki, odbieranie bodzcow z zewnatrz, a DEX akurat tutaj kiepsko sie sprawdza. Na DEXIE wszystko co sie w glowie dzieje, dzieje sie automatycznie, nie mamy w tym udzialu, a na dawkach 300mg nie potrafilem sie na glupim jednym zdaniu skupic. Dex odbiera nam myslenie.
Takze, nie uwazam dexa za psychodelik, ktory w fakcie jest dysycjatem ale duzo ludzi nazywa go psychodelikiem.
Ogolnie mysle, ze jak sie bawic w psychodeliki to raczej wpierdalac grzyby i palic zielsko, ewentualnie muchomory bo potrafia swoja mistycznoscia rozlozyc na lopaty i duzo daja do myslenia. Nie wiem jak z LSD bo nie probowalem, ale najchetniej sprobowalbym DMT chociaz nie jestem na to gotowy psychicznie i poczekalbym az bede mial w glowie poukladane odpowiednio i troche podrosne.
Moor1992 - Bo dysocjanty to odmiana psychodelików ;)
A ja zrobię sobie przerwę od Dexa do czerwca - za duża tolerancja i problemy z koncentracją. Zobaczymy, czy mi się uda.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.