ze smakowych najfajniejszy jest casablanca, ten wisniowo waniliowy, z haszem mniam ]
Waćpanszlachcic, po ile ten tytoń mniej więcejkowóż?
*13,25PLN
Co sądzicie o tym tytoniu:
http://allegro.pl/item735121440_tyton_v ... 60g_gratis…
za miesiac zaczynam jesc zyban i pierdole szlugi, jakem Waćpanszlachcic :-P
1. otwieramy maszynkę
2. wkładamy filterek, przy brzegu
3. bierzemy tytoń (tylko nie za dużo) w palce i rozdzielamy twarde grudki
4. układamy tytoń w maszynce (starajmy się to zrobić w miarę równomiernie, ale też bez przesady)
5. zamykamy maszynkę, i robimy parę obrotów rolką (jeśli jest ok, i nie jest zbyt dużo tytoniu, filterek powinien się odrobinę przesunąć, razem z tytoniem (widać przez szparkę) rolka powinna kręcić się dość lekko, jeśli kręci się ciężko, lub w ogóle tzn. że napchaliśmy za dużo tytoniu.
6. bletkę wkładamy pomiędzy rolki kręcąc nimi, stroną: końcówką bez kleju, pasek z klejem powinien chować się na końcu i być zwrócony do nas (jak włożycie raz odwtotnie to od razu się zrozumiecie jak trzeba) liżemy, kończymy obrót rolką i gotowe (punkt 6 wykonuje się kręcąc powolutku rolką)
Prościej się nie da!
Po dzisiejszym robię przerwę
ja zawsze skręcam. tytoń albo Red Bull żółty, albo Casablanca wisniowa.
Po dzisiejszym robię przerwę
byliśmy wtedy spaleni i cały tytoń wylądował na podłodze.
kiedyś miałem normalną nabijarkę. kupiłem ją żeby nie finansowac tych wrednych koncernów tytoniowych ale wyszkolenie się w jej używaniu zajmowało zdecydowanie więcej czasu niż przechdzka do kiosku po zwykłe fajki...
tylko dla wytrwałych : P
1) Kentucky - tytoń suszony nad ogniem. Ostry smak i zapach, duża zawartość nikotyny, przy niewielkiej zawartości smoły. Bardzo ciemny.
2) Virginia - tytoń suszony gorącym powietrzem o słodkawym posmaku, delikatny. Mieszanki oparte na virginii palą się powoli. Kolor od jasno do ciemnobrązowego.
3) Burley - tytoń suszony powietrzem o lekko cygarowym posmaku. Ciemnobrązowy.
4) Tytoń orientalny suszony na słońcu. Posmak lekko piaskowy (dawne Camele), mała zawartość nikotyny. Dość jasny kolor.
Teraz kilka podstawowych typów mieszanek:
1) Zware shag - mieszanka tytoni Kentucky. Nie każdy może je palić. Ostre i intensywne w smaku. Świetny papieros na rano, czy też po dłuższej przerwie w paleniu, ponieważ wtedy czuć uderzenie nikotyny. Mieszanki Red Bulla i Turnera to dla mnie przegięcie. Za to Van Nelle Zware jest już nieco delikatniejszy i od czasu do czasu bardzo lubię go zapalić.
2) 3/4 Zware - kentucky z małą domieszką virginii. Jedyny jaki znam to Javaanse Jongens. W smaku przypomina Van Nelle'a Zware.
3) Halfzware - kentucky z virginią, mniej więcej pół na pół. Intensywny, ale dosyć delikatny dla gardła, ma dosyć przyjemny zapach. Najlepsze moim zdaniem to Javaanse Jongens, Samson, Look Out. Całkiem dobre są też Drum i Mac Baren.
4) American Blend - mieszanka burleya, virginii i tytoniu orientalnego. Smak wyrazisty, choć delikatniejszy niż halfzware. Często pierwszy skręt z AB wypalony po przerwie od tej mieszanki ma nieprzyjemny smak (kapeć). Przy drugim, trzecim już nie jest źle. Zawartość nikotyny w tych mieszankach nie jest wysoka. Najlepszy z dostępnych w PL jest moim zdaniem Mac Baren. Lucky Strike i Marlboro Redcut nie są w PL sprzedawane, a szkoda. Holenderskie jasne mieszanki (JJ, Drum, Samson) są bardzo zbliżone w smaku do AB, choć delikatniejsze.
5) Mieszanki angielskie oparte na virginii. Zawierają też dodatki tytoniu orientalnego i burleya, jednak różnią się znacznie proporcjami od AB. Są słodkawo - kwaśnawe w smaku. Wyraźnie zwiększają wydzielanie śliny. Palą się powoli. U nas dostępna jest niestety tylko Golden Virginia zielona. Moje ulubione to Gold Leaf, Old Holborn niebieski, Golden Virginia żółta, GV zielona i Amber Leaf. W tej właśnie kolejności. Zielone Djembe i Domingo to jakaś ściema, z prawdziwymi virginiami mająca bardzo mało wspólnego.
6) Mieszanki aromatyczne (nie smakowe!) - nie ma się w sumie o czym rozpisywać. W PL dostępny tylko Red Bull Aromatic - dobry, ale nieco "płaski" w smaku. Najlepszy IMO jest Amsterdamer.
7) Tytonie naturalne, czyli bez dodatków. Zwykle są to virginie. W PL żaden nie jest dostępny. Najbardziej popularne to American Spirit (bleeeeee) i Pueblo (całkiem całkiem).
Ciekawą mieszanką opartą na burleyu jest Djembe Golden Blend (czerwony). Bardzo nietypowym halfzware jest Look Out, niestety w wielu miastach niedostępny.
Zachęcam do samodzielnego eksperymentowania z mieszaniem, np. coś takiego - całą paczkę Red Bulla Zware wymieszać z połową paczki Rookies niebieskiego - otrzymujemy tytoń bardzo mocny i intensywny, jednak nie męczący zbytnio gardła, a znacznie tańszy od takiego Javaanse 3/4.
I jeszcze słowo o micie, wedle którego tytonie do skręcania nie zawierają "chemii". Otóż zawierają. Oto skład Samsona Halfzware robionego na rynek holenderski:
Burnt Ingredient Quantity (mg) Quantity (%)
Tobacco 1 529.59469 70.61260
Water 123.00000 16.40000
Sugar, invert 44.54100 5.93880
Propylene glycol 37.65403 5.02055
Cellulose fibre 10.61181 1.41491
Calcium carbonate 2.65296 0.35373
Lactic acid 1.06119 0.14150
Guar gum 0.88432 0.11791
Total 750mg 100%
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
