tehacek pisze: chillout bejb]
przypomnij sobie jak jeszcze niedawno pisałeś, że heroina po prostu sie pojawia, coraz czesciej i czesciej. pamietam jak pisałeś to kiedy jeszcze ją brałeś. Byłeś wręcz zbulwersowany moją głupotą że moge uwierzyć w okazjonalne branie. I nie tylko Ty cała rzesza heleniarzy z działu naskakiwała z pyskiem że naiwniak itp. Jak sie teraz do tego odniesiesz?
Spróbowałbym - 90 głosów.
90 świeżych helupków niebawem!
:)
gazyfikacja plazmy pisze: Nie ma sie czego bać imo. Z reszta jeśli ktoś chce brać narkotyki na sportowo, to musi je oswajać tak jak oswaja sie dzikie zwierzę, czyli bez cienia strachu. Tak napisal Jean Cocteau w ksiazce "opium" i jest w tym wiele racji.
Przekonałem się na własnej skórze, że można brać opio na sportowo, więc mówię jak jest. Wszystko to kwestia uświadomienia sobie pewnych rzeczy.
jon pisze: jakich rzeczy?
mierzymy się ze sobą i torami myślowymi zmienionymi przez sam drag, nie musimy natomiast dostawać kopów od schematów bycia ćpunem.
tyle.
w skrócie, chodzi chyba tylko o to, żeby myśleć samodzielnie kiedy tylko się da, a pewniki przyjmować tylko wtedy, kiedy nie ma innego wyjścia. to taka uniwersalna rada, nie dotyczy tylko ćpania.
nie dlatego, że nie chcesz spróbować browna, ale dlatego, że mówisz, że nigdy czegoś nie zrobisz.
myślisz, że dworcowe kurwy obciągające za 20zł na flaszkę nie mówiły kiedyś 'nigdy nie oddam się za pieniądze'?
banalne, stare powiedzonko 'nigdy nie mów nigdy' jest kurewsko prawdziwe.
ale chodzi o pewien schemat myslenia, chodzi o to ze ktos mysli "ja sprobuje jeden jedyny raz"
jak juz sie straci to dziewictwo z H, o drugi raz duzo latwiej.
Ci co wzieli jeden raz - jest ich bardzo bardzo bardzo niewielu.
Tych co wzieli dwa razy nie ma wcale.
Dlatego poprostu, nie Nie NIE, bo szansa ze sie bedzie w 1 grupie jest bardzo nikla.
a jak juz ktos w ogole wierzy w grzanie na sportowo to :-D
Więc w kode i również się wpierdolisz, to nie hera, ale coś podobnego. Schemat ten sam.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
