Krótki opis:
T 0:00 - 40mg wypite z kompotem owocowym,
T+0:20 - coś zaczyna się dziać,
T+0:35 - ogarnia mnie chaos, nie wiem, czy mam stać, leżeć, kucać czy srać, wejście niezbyt przyjemne, trochę bolą nogi i w brzuchu jakoś nieswojo, nie wiem czego chcę, określiłbym to jednym słowem: dyskomfort, gibon leczy dolegliwości
T+1:00 - już jest lepiej, leżę na łóżku, patrzę jak na suficie układają się skomplikowane wzorki, euforia i gilgotanie od środka, po 10-15 min. (czas wyraźnie zwalnia) efekty ustępują, czuję się prawie trzeźwy, trzeźwość taka utrzymuje się ok. 20 min. następnie znowu atakuje fala. I tak przez mniej więcej 1,5 godziny.
T+2.30 - Czuję się prawie normalnie, kładę się spać jednak umiarkowanie intensywny myślotok nie daje zasnąć, leżę jeszcze jakąś godzinkę i zasypiam.
Wszystko na umiarkowanie intensywnym poziomie. Czuć niedosyt.
Niższe dawki dają fajne efekty w postaci podniesienia nastroju i gadatliwości (lekka empatia rzekłbym).
Efekty naprawdę są średnio intensywne i nie należy po tej substancji spodziewać się fajerwerków.
moglby ktos obeznany przyrownac do 2c-e?
co do tego porownania to bardziej interesuje mnie czy z dosw kogos znajacego temat 2c-c jest mniej wplywajace na swiadomosc/psychodeliczne?
mam nadzieje ze na reszte pytan znajde odpowiedzi w lekturze...
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
