Ogólnie od wczoraj mam dość alko, najebaliśmy się wódzią i biegaliśmy nago po bieżni i na prakingu przed cerfem ; s. Możecie mnie uważać za idiote, nie zdziwi mnie to
[Narkomańskie anegdoty z życia wzięte]
Niech będzie, że i tutaj zawitam :PP :D
Kiedyś popijawa u kumpla na chacie. Nie wiem kiedy i nie wiem czemu nagle zasnąłem. Budzę się i słyszę utwór "Hey ho! Let's go! - zespolu Ramones" patrze na podłoge a tam brat na czworaka sie czołga a kumpel z usmiechem na twarzy ciągnie za noge znajomego po podłodze... kurwa ten utwór pasuje w (c)huj do samej sytuacji :D:D:D
Jedna z ciekawszych libacji "niepamiętnych" to był mój półmetek :PP
0,5 i 0,7 na mnie i kumpla , ja jeszcze miałem jakieś wino za dyszke(sangria?) większość półmetka przespalem z lbem w salatkach rzygając pod stół( bleeh). Dostalem w morde od jakiegoś typa bo namówił go inny typ bo bawiłem się z partnerką innego typa XD - nie rozumiem w czym problem że bawilem się (kurwa kulturalnie!) z partnerką jakiegoś typa ;| zaznaczając że była to tylko jego partnerka na imprezie a nie jakaś tam dziewczyna.
Ostatni zgon to z serii wycieczkowych :D
Krótko i zwięźle: cały dzień na klonach, wiczorem na noclegu kilka piw (cały czas na klonach), między czasie pare kolejek, 3 potężne blanty spalone z ziomkami a do tego pixa zarzucona gdzieś między czasie. Zgon potężny, wychowawczyni cyka mi foty. Ja pierdole kurwa mać :D -hujnia. Z budy nie poleciałem na szczęście.
Kiedy wziąłem pixe ? nie pamiętam. w ogóle nie bardzo pamiętam, szczęście że się nie porzygałem czy coś ;|
z ciekawszych akcji (nie mowiac o borutach) to pamietam jak koles odlal sie na ludzi w klubie (bylismy na wysokosci 2 pietra)... albo poscigi policyjne i jak rozjebalem matce fure :/. ogolnie fhuj tego bylo, pamietam np ostatni powrot do domu, zamiast kurtki mialem jakies babskie ciuchy a w telefonie brakowalo baterii, klawiatury i obudowy (podobno wpadlem o 6 rano z flaga polski i darlem morde jak na meczu) :D
jaś pisze: Z kolei jakiś czas temu zdarzyło mi się rzygać w restauracji na dworcu pkp we Wrocławiu... Nie zdąrzyłem podnieść klapy śmietnika i upierdoliłem ją jak i przestrzeń dookoła. Na szczęście śmietnik stał z boku i sprzedawczyni tego nie widziała... Skończyłem pierogi i mnie nie było.![]()
Musieli rozpierdalać drzwi bo siedział tam ponad 15min i nie dawał jakichkolwiek znaków życia.
Gdy przestaliśmy słyszeć "Bleeeeeee" to kolega poszedł po ochroniarza i roz-zepsuli toi toi'a, a tam klęczący 24-o latek z głową w sraczu. Nawet ochroniarze płakali ze śmiechu :-p
A moja najlepsza akcja to zdarzyła się podczas libacji odbywającej się po zakończeniu zawodów.Kulturalnie piliśmy sobie w naszym polskim gronie ,gdy odwiedzili nas sąsiedzi zza wschodniej granicy i się zaczęło
Pomijając wszystkie wkręty podczas imprezy skończyło się na tym iż ok godziny 3 w nocy poczułem potrzebę skorzystania z kibelka w tz grubszej sprawie(film już mi się urwał) i siedziałem tam już ponad 10 minut ,gdy nagle jeden z naszych ruskich przyjaciół zapragnął się odlać.Wparował do kibla i mało sobie robiąc z mojej obecności zaczął lać do umywalki ,drugi ruski w tym samym czasie zaczął lać do bidetu ,a mój kumpel z pokoju pod prysznic.Dodam jeszcze ,że w drzwiach od kibla stał piąty osobnik i się z nas pompował :-D
Rano budzę się o godz 6 -w pokoju pierdolnik ,ja niespakowany a o 6 45 odjazd autokarem na lotnisko.
Pakowałem się tam ,że włożyłem jednego buta do torby ,a później latałem z drugim butem w ręku i się darłem na cały hotel ,że tego pierwszego ktoś mi zajebał.A o 10 na lotnisku się zastanawiałem gdzie mam paszport :-)
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia
W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Produkcja metamfetaminy dla meksykańskiego kartelu? Są kolejne zatrzymania
Czterech Polaków podejrzanych jest o współdziałanie z Meksykanami, nieprawomocnie skazanymi w maju na 10-11 lat więzienia za wytwarzanie na dużą skalę metamfetaminy - poinformowała prokuratura. Możliwości produkcyjne zlikwidowanego przez CBŚP w Podlaskiem laboratorium sięgały 800 kg narkotyków.